|
Zapomniana forma
turystyki.
   
Czarownice podróżujące na kiju od miotły fascynowały ludzi od wieków. Najbardziej zdumiewające jest to, że kobiety posądzane o czary przyznawały się do tego specyficznego 'miotłowego lotnictwa'. To
prawda, robiły to zwykle w wyniku 'specjalnej' perswazji inkwizytorów, ale dlaczego nie przyznawały się do innych bezeceństw, a akurat tak łatwo do lotów na miotle?
Jedno z możliwych wyjaśnień znajdujemy w składzie chemicznym
czarodziejskich maści, których produkcja była strzeżona najściślejszą
tajemnicą zawodową. Zasadniczym składnikiem tych maści był tojad (Aconitum napellus
- widoczny na ilustracji), wilcza jagoda (Atropa belladonna) i pięciornik
rozłogowy (Potentilla reptans). Wszystkie wymienione rośliny zawierają silne trucizny powodujące halucynacje, jednym słowem substancje o narkotycznych właściwościach.
Ale co ma kij od miotły do narkotyków? Otóż to. Okazuje się, że czarownice, przed udaniem się podróż powietrzną na kiju, smarowały ów kij
maściami zawierającymi wymienione specyfiki. A kij trzeba było trzymać między nogami dokładnie tak, jak to jest
potrzebne do latania, no i żeby składniki maści, poprzez bardzo chłonny naskórek warg sromowych, dostały się do krwi i mogły działać halucynogennie.
Była to jeszcze przedmajtkowa era. To, że maść ta powinna też zawierać tłuszcz z martwo urodzonych dzieci, można zlekceważyć
(albo wejść w nowe umowy z pomocniczą służbą medyczną). Po prostu tłuszcz, jakikolwiek, potrzebny był do produkcji maści. To też wyjaśnia
dlaczego
czarownicy nie udawali się w podróże powietrzne. Anatomia nie ta.
I wszystko jest już jasne. Czarownice na prawdę czuły, że podróżują,
przyznawały się więc, bo pod przysięgą nie mogły kłamać. Istotne
jest to, co człowiek czuje, że robi, a nie to, co robi.
A może, przy tak olbrzymim rozwoju różnych form turystyki, i tę formę
podróży ożywić i udostępnić spragnionym rozrywki i dreszczyku
masom? Nakłady
minimalne, kije za grosz, wyprodukuje każdy rolnik, zamiast
produkować nie wiadomo po co pszenicę, a zioła są łatwe do hodowli
(uwaga - tojad i wilcza jagoda są pod ochroną!).
(dedykuję GreenLite, Auckland.)
[QZC06::004];QAB01::280p66;QIL88\4;[TZE01::114];RCP05080\15\005
|