Chłopiec czy dziewczynka.

Sprawa płci mających się narodzić dzieci nurtowała ludzkość od wieków. We wielu krajach europejskich mądrość ludowa głosiła, że dzieci poczęte w czasie deszczu będą chłopcami, a dzieci poczęte w czasie ślicznej pogody będą dziewczynkami. Jest w tym pewna nutka poezji, ale przede wszystkim wyjaśnia to, dlaczego mamy coraz więcej biseksów, gejów i lesbijek. To proste. Pogoda jest coraz bardziej zmienna w związku z ozonową dziurą. Więc kiedy w czasie tego, no, pogoda ulegnie nagłej zmianie, wyjdzie ni to, ni owo.. 
A oto inny sposób, bardziej aktywny, a nie zależny od kaprysów pogody. Uważano mianowicie, że kiedy dziewczyna w czasie poczęcia nosi na nodze podwiązkę ze słomy pszenicznej, będzie chłopiec, jeśli ze słomy owsa, będzie dziewczynka. I znów problem z konfrontacją z teraźniejszością. A co w przypadku podwiązek plastikowych? 
Hipokrates (ok. 460 - 357 p.n.Chr., na ilustracji pomnik z Kos) i Galen (ok. 130 - 200), których nauki nadawały medycynie ton przez wiele stuleci, uważali, że chłopcy są produktem prawego jajnika, dziewczynki natomiast lewego. Dr Henke, po dwóch tysiącleciach, wyciągnął wreszcie z tego wniosek praktyczny. W podręczniku położnictwa opublikowanym w 1726 roku zalecał małżonkom odbywanie stosunku płciowego na prawym boku dla poczęcia chłopca, na lewym zaś, gdy chodziło o dziewczynkę. Instrukcja dotyczyła żon, ma się rozumieć. Ciekawe co powstaje w sytuacjach mieszanych lub nieokreślalnych.. 

[RIO90::017];[RIO90::002];[TZE01::225];TZE01::258]

  


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
maj 2003

v.20