|
Pawłowa i 'pavlova'. Dumą i jedyną chyba kontrybucją Nowej Zelandii do
światowej kuchni (maoryska kuchnia nie została podjęta przez kolonistów),
jest ciasto noszące nazwę od rosyjskiej baletnicy Anny Pawłowej
(1881 - 1931). Światowej sławy primabalerina rosyjska całe swoje życie
artystyczne spędziła w hotelach, pociągach i na statkach. Ze swoim
zespołem tanecznym objeździła świat, nie pominęła też Nowej
Zelandii i Australii. Była tu w r. 1926. Wizyta ta była wielkim przeżyciem
artystycznym tego kraju i mówiono o niej całymi latami.. Był to pierwszy kontakt
kolonistów z baletem tej klasy.
A oto receptura na 'pavlovą' z nowozelandzkiej książki
kucharskiej:
Ubić dobrze białko po dodaniu soli, dodawać łyżeczka po łyżeczce cukru pudru w trakcie ubijania białka. Dodawać też stopniowo pozostałe składniki. Na przygotowany krążek (18 cm) zwilżonego papieru tłuszczo-odpornegi układamy masę zważając, by brzegi były nieco wyższe. Pieczemy przy 140 oC aż powierzchnia masy będzie sucha. Zdejmujemy ciasto z papieru i powrotnie wkładamy do pieca na półtorej godziny. Po ostudzeniu ciasta nakładamy bitą śmietanę i ozdabiamy owocami - masą z owocu passiflory, owocami kiwi, czy truskawkami. Palce lizać i podziwiać lekkość wyrobu i wdzięk
primabaleriny. [QZC05::077];QAB02::800]p39;[QRE01::150]p61 |
witrynę prowadzi |