Miłość popłaca. 

Okrutne, ale bardzo pouczające doświadczenie przeprowadził 50 lat temu badacz niemiecki F. Steiniger, zapewne wiedziony wizją ostatniej wojny. Umieścił piętnaście szczurów, które przedtem nie znały się, do jednej klatki. 
Początkowo stworzenia, przestraszone i nieśmiałe, kryły się po kątach i unikały wzajemnie. Spotykając się przypadkowo, obnażały zęby i fukały na siebie. Stopniowo jednak niektórych samców olśniło, że w grupie obcych znajdują się atrakcyjne, młode samice. Zaczął się podryw. 
Pierwsza para, która zdobyła swoje serca ze wzajemnością, w pełni wykorzystała sytuację. Kochankowie po prostu zajęli się polowaniem na swoich współbratymców, a mieli w tym zasadniczą przewagę - popierali się wzajemnie. Szczególną dzielnością odznaczała się 'zamężna' samica - rzucała się dzielnie na niczego nie spodziewających się towarzyszy przegryzając im zgrabnie i śmiertelnie arterię szyjną. Pozostałe w klatce szczury zginęły w wyniku infekcji spowodowanej mniejszymi ranami lub w wyniku stresu. 
Na koniec doświadczenia pozostała przy życiu tylko ta pierwsza para zakochanych, szczęśliwie i radośnie zaszczurzając (zaludniając?) klatkę swoim potomstwem. Wniosek pierwszy - warto być podrywaczem. Wniosek drugi - opłaca się mieć kochającą towarzyszkę życia.. Nie tylko będąc szczurem.. 

[TZE01-232];[RIQ58::110]p162

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

marzec 2003
v.18

   Site Meter