Musztarda przeciwatomow.

Prasa donosi: 
"W kilku podtatrzańskich wioskach na Słowacji zniknęła musztarda ze sklepów. Mieszkańcy przestraszeni wojną w Iraku uwierzyli w plotkę, według której przyprawa ta, rozsmarowana na dachu, jest najlepszym środkiem chroniącym przed atakiem atomowym. 
- Boją się szczególnie ci, którzy mają małe dzieci  - powiedział telewizji jeden z miejscowych." (
Co bardzo dobrze o nim świadczy. Wiadomo, dzieci to przyszłość narodu..)  
"Przedstawiciele miejscowych władz tylko kręcą głowami i traktują to jako żart primaaprilisowy." (
Co też dobrze o nich świadczy. Mają zdrowe poczucie humoru.) 
"Pojawiły się również plotki, że wieść o ochronnych właściwościach musztardy rozgłosili jej producenci." (Co najlepiej o nich świadczy. Zrozumieli istotę handlu - należy robić barana z kogo tylko można, jeśli przynosi to pieniądze..
"Największym problemem w tej sytuacji jest deszcz, który zmywa za każdym razem 'musztardową' osłonę." (
I tu nieograniczone pole popisu dla wynalazców i przemysłu. Należy wymyślić niezmywalną i nierozpuszczalną w wodzie musztardę.) 

Wszystko jest w zasadzie pozytywne i budujące, gdyby nie działo się to wiele dziesiątek lat po wprowadzeniu powszechnego obowiązku szkolnego..

Prasa 11.4.03;[QZC05::052]

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
kwiecień 2003

v.18