'Krowie placki' instant.

Cały świat obiegła wiadomość o nowatorskim zastosowaniu najnowocześniejszej techniki stosowanej w przemyśle spożywczym do produkcji środków niezbędnych do kultywowania tradycji narodowych i religijnych. Indyjska firma Agri Gold Co. z siedzibą w Vijayawada, stan Andhra Pradesh, oferuje fekalia krowie w postaci 'instant'. Wystarczy dolać odpowiednią ilość wody i ma się je świeżutkie, jak prosto od krowy, tak jak mleko w proszku, czy kawę. Ze względu też na pewną ewolucję obyczajowości, dającą się zaobserwować szczególnie wśród hinduskich emigrantów, krowie odchody 'instant' są perfumowane kamforą, pastą z drzewa sandałowego i kurkumą, czyli ostryżem (o którym są już pewne informacje na tej stronie). 
Dwie rzeczy przychodzą mi na myśl - czy nie warto uruchomić importu 'łajna instant'. Kosztuje zaledwie złotówkę za kilogram, a proszek znacznie łatwiej przynosić na zebrania, niż na przykład jajka używane do obrzucania ministrów i innych prominentów życia politycznego i kulturalnego. No i byłaby pewna nowość mająca większe szanse wejścia na łamy prasy i radia - jajka stały się zbyt powszechne w twórczych dyskusjach polityczno-społecznych. 
No i druga sprawa - może warto pomyśleć o produkcji innych artykułów używanych w obrządkach kultowych i społecznych - myślę o 'instant wódce' - na konferencjach zwykle bywa woda podawana na stoły - no i dobrze. Ale każdy mógłby przynieść nieco 'instant wódka', dosypać trochę do szklaneczki, i natychmiast atmosfera stałaby się bardziej swojska, 'brain storm' żywszy, progres zapewniony. 
Warto pomyśleć nad innymi zastosowaniami. Jaka pożyteczna byłaby na przykład  'instant woda' - rzecz wspaniała dla turystów w krajach pustynnych, armii wojujących o wolność nomadów. Ale tymczasem brak mi konceptu praktycznego jak to zrobić. Zresztą w technologii pomysł się liczy. Raz rzucony pomysł zawsze znajdzie wykonawców, prędzej czy później - p. apokalipsa i bomba atomowa. 

PS. W witrynie sieciowej wymienionej firmy nie znalazłem oferty 'instant dung' - może więc jest to mylna informacja. Internet stał się teraz prawdziwym forum dezinformacji. Zastanawia też to, że firma mieści się w dzielnicy handlowej Vijayawada zwanej 'Catholic Complex'. Niemniej sam pomysł wart jest wprowadzenia w życie. 

[QZC04::072] 
 

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

luty  2003
v.18

Site Meter