Pluskwobójca Jej Królewskiego Majestatu. 

Bywają przedziwne stanowiska na królewskich dworach. Konsumenci soli w Nowej Zelandii mogą znaleźć na opakowaniach firmy 'Cerebos' informację, że firma ta jest oficjalnym dostarczycielem soli stołowej i pieprzu dla Jej Królewskiego Majestatu. Są jednak i dziwniejsze stanowiska. Otóż wiadomo, że w 1775 ogłaszano vacat na stanowisko 'Niszczyciela Pluskiew Jej Królewskiego Majestatu'. Za czasów królowej Wiktorii stanowisko to piastowała firma 'Tiffin i Syn'. Ciekawe, czy wobec nowoczesnej chemizacji życia sypialnianego stanowisko takie jeszcze istnieje. Urzędowo nazywało się to 'Bug-Destroyer of Her Majesty'.
A nie łatwo było walczyć z tymi towarzyszami życia codziennego w takim środowisku, jak salon królowej Wiktorii (poniżej), czy sypialnia cesarzowej Józefiny (u dołu). Dla pluskiew był to raj oczywisty. Baldachimy nad łóżkami miały za zadanie chronić przed agresją z góry. Pluskwy potrafią spadać z sufitu po krew, wyczuwając dokładnie gdzie leży ofiara. Chyba orientowały się wedle wstępujących prądów powietrza nad cieplejszą, potencjalną ofiarą w łóżku. We frędzelki przy baldachimach miały się wplątywać ich nóżki. Przed atakiem z dołu chronił ocet na talerzykach, w które wstawiano nogi łóżka. 

[TZE01::248];[RIO20::010]p217;[QAB04::944]p493;RCP05021\HEA\SIT

 

 

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

luty  2003
v.18

Site Meter