Niezmierna rzadkość komórek rakowych.

Obecnie wiadomo, a zawdzięczamy to wieloletnim badaniom cytologów, genetyków, biologów molekularnych i medyków, że rak powstaje wtedy, gdy jedna zaledwie komórka w naszym organizmie zwariuje, uwolni się spod kontroli przemożnych mechanizmów kontrolnych i zaczyna się namnażać w sposób niekontrolowany, rozpierając się egoistycznie i uniemożliwiając normalne funkcjonowanie organów złożonych z poprawnie zachowujących się komórek. 
Najbardziej zdumiewające w tym procesie rakotwórczości jest to, że komórki rakowe powstają tak niesamowicie rzadko. Statystycznie zaledwie jedna komórka na 3x1014 dostaje przysłowiowego kręćka i zaczyna szaleć, najczęściej z tragicznym skutkiem. Liczba 3x1014 jest tak olbrzymia, że trudno sobie wyobrazić jak rzadkie są te kancerogenne mutacje. Na co dzień, już milion umyka się naszej wyobraźni - wszystkich Polaków jest zaledwie około 500 milionów (włącznie z emigrantami wedle ostatniej definicji ustawy paszportowej, oczywista!). Ucieknijmy się więc do porównania. 
Przepisowy olimpijski basen pływacki ma wymiary 50 m długości, 21 m szerokości i około 3 m głębokości. Gdybyśmy sto takich basenów wypełnili czarnymi ziarnkami maku, a tylko jedno nasionko w tym mnóstwie byłoby inne, np białe, mielibyśmy ilustrację proporcji 1 : 3x1014. Takie jest prawdopodobieństwo pojawienia się 'zwariowanej' komórki w populacji zdrowych komórek. Świadczy to o niesamowitej wprost poprawności przebiegu podziałów komórkowych. Żaden z ludzkich procesów technologicznych nie może nawet w miliardowym przybliżeniu równać się z tą precyzją. Rzadkość pojawiania się komórek rakowych to była dobra wiadomość. A teraz zła wiadomość w tej materii. 
Skoro praktycznie komórek rakowych nie ma, (nikt nie znajdzie jednego białego ziarnka maku w stu basenach wypełnionych ziarnkami czarnymi), to skąd taka powszechność chorób rakowych? Odpowiedź jest jedna - to wynik złożoności naszego organizmu. Gdybyśmy byli jednokomórkowcami, to rak pojawiałby się raz na wiele milionów lat, ale że sami składamy się z niewyobrażalnie wielkiej liczby komórek, co trzecia osoba nosi w sobie zbuntowaną komórkę i najczęściej umiera w wyniku tego buntu. Statystyka jest tu nieubłagana - organizm ludzki składa się z 1014 komórek (tak, aż z 100.000.000.000.000 pojedynczy komórek!), tylko trzy razy mniej niż zilustrowana powyżej cyfra 3x1014, stąd ta wysoka częstotliwość chorób rakowych w ludzkiej populacji. Jak dotąd, nie ma na to ratunku. Komórka zbuntowana powstać może w każdej chwili niezależnie od wieku czy płci, w każdym organie, w każdym kraju... Taka karma..

[QZC04::064];[QRE01::121]p154-5

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

luty  2003
v.18

Site Meter