Order Ostu. 

Szkocja kojarzy się nam z ostem. Oset jest w herbie Szkocji, jest na znaczkach brytyjskich razem z głową panującego, na monetach, bo król Wielkiej Brytanii to także głowa Szkocji. Tradycja ta jest bardzo stara. Rzekomo wzięła się stąd, że w czasie wojen duńsko - szkockich za panowania Aleksandra III (1241-1285), przemyślni Duńczycy chcieli cichcem podejść oblężonych Szkotów. Wojacy dostali rozkaz zdjęcia butów, żeby się skradać po cichu pod szkocki obóz. Nie przewidziano jednak, że szkockie polany pełne są ostów. Jeden z bosonogich wojaków nadepnął na oset, wrzasnął "o, k...!" - pamiętajmy, że słowiańskie obyczaje niezupełnie zostały zapomniane po panowaniu piastowskiego potomka - Kanuta Wielkiego *). W ten sposób bosonogi wojak obudził Szkotów, którzy dali Duńczykom łupnia, właśnie dzięki ostom. Warto wiedzieć, że motto szkockiego herbu brzmi: "Nemo me impune lacessit" (nikt nie sprowokuje mnie bezkarnie). Oset spełnił więc rolę gęsi kapitolińskich i od tego czasu jest w wielkim poważaniu w narodzie. 
Nic dziwnego też, że najwyższe odznaczenie szkockie nosi nazwę 'Orderu Ostu'. Order ten ustanowiony wedle legendy już w roku 757 przez króla Szkotów Angusa, oficjalnie został zalegalizowany przez króla Jakuba VII (dla Szkotów) i tegoż samego Jakuba II (dla Anglików) w roku 1687. 
Oficjalna nazwa orderu brzmi 'Najstarożytniejszy i Najszlachetniejszy Order Ostu'. Insygnia jego to wielki krzyż Św. Andrzeja, a w nim zielona gałązka kwitnącego ostu na złotym tle. Wielki łańcuch orderu także zawiera oset.. Tradycja szacunku do ostu na pewno było jednak starsza, bo już słynny poeta szkocki William Dunbar (1460?-1520?) skomponował z okazji ślubu Małgorzaty Tudor z Jakubem IV (ślub odbył się w roku 1503), poemat zatytułowany niedwuznacznie: 'Oset i Róża', wyrażając symbolicznie połączenie dwóch królestw. 
Z botanicznego punktu widzenia Szkocja ma w herbie Onopordum acanthium, nazwa tej rośliny po polsku brzmi - popłoch pospolity. Ale przecież nie można nazwać najwyższego odznaczenia zaprzyjaźnionego nam plemienia Wyspiarzy 'Orderem Popłochu'!. Mogli by to źle zrozumieć. Lepiej więc niech będzie po prostu 'Order Ostu'. 
Oset jest też 'rośliną biblijną'. Tak nazywa się czasem te rośliny, które wymienione są w Biblii. W Ewangelii Św. Mateusza (Mat. 7,15; 7,16) czytamy: 'Strzeżcie się fałszywych proroków... Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?' W Biblii oset urasta do roli czynnika probierczego. Ale Św. Mateusz nie znał prawdopodobnie popłochu pospolitego, a miał na myśli drapacz benedyktyński (Cnicus benedictinus L.), roślinę występującą w Ziemi Świętej, bardzo zresztą  podobną do popłochu, z tej samej rodziny Compositae, ale reprezentującą inny rodzaj. Gdyby nawet pójść za Biblią i przyjąć ten gatunek za podstawę Orderu Szkocji, też nie wiele to pomoże, bo byłby to 'Order Drapacza' i mógłby się kojarzyć z ukąszeniami powszechnych wtedy w Szkocji insektów. Niech więc pozostanie 'Orderem Ostu'. Jak może być 'Order Podwiązki', to może też być 'Order Ostu'. 

[QZC04::055];[TZE0::1170];[RIR14::072]p68;RCP05080\01\127

*) Nie gwarantuję poprawności opisu zachowania się bosonogiego rycerza.

 

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

luty  2003
v.18

Site Meter