Szczur delikatesowy.

Najpierw należy złapać dostateczną liczbę szczurów. Robi się to w ten sposób, że w uczęszczanych przez nie miejscach zakłada się głębokie pułapki, w które szczury wpadają. Złowione szczury gotuje się w całości wraz z trzewiami i to zapewnia delikatesowy smak potrawy. Rzecz w tym, że szczury żywiły się prawie wyłącznie smakowitymi owocami i jagodami, więc ich wnętrzności też były smakowite. 
Mowa tu o szczurze pacyficznym Rattus exulans (kiore po maorysku), który przybył do Nowej Zelandii wraz Maorysami około tysiąc lat temu. Początkowo Nowa Zelandia - Aotearoa - była wyspą pełną pożywienia łatwego do zdobycia, choć nie było tu żadnych ssaków (oprócz nietoperzy i niektórych ssaków morskich). Po kilku pokoleniach, kiedy rodzime ptaki olbrzymy - moa - wybito, zaczęto odczuwać brak mięsa. Niektórzy twierdzą, że była to jedna z przyczyn kanibalizmu praktykowanego przez Maorysów. Szczur, choć drobny, występował licznie, no i był mięsem. 
Wraz z przybyciem białych, szczurze wyżerki zaczęły się kończyć. Już na statku Cooka 'Endeavour' przybył tu szczur śniady Rattus rattus, który dominował wówczas w Europie. Nie pasował już tak bardzo do maoryskich podniebień, zresztą biali przywieźli ze sobą świnie, które bardzo zasmakowały tuziemcom. Doszło do tego, że obecnie w żadnej restauracji w Nowej Zelandii nie podaje się gotowanych szczurów objedzonych jagodami. A szkoda. Ginie tradycja. 
Warto zauważyć, że żeglarstwo szesnasto- i siedemnastowieczne było główną przyczyną zniszczenia lokalnej fauny i flory wielu wysp Pacyfiku i Atlantyku. Działo się to głównie za przyczyną  szczurów, które od wiek wieków zamieszkiwały statki wraz z marynarzami, i których starano się pozbyć wszelkimi sposobami. Na statkach były koty, ale to nie wystarczało. Więc jak tylko statek przybywał do brzegu jakiejkolwiek wyspy, mimo że stał na kotwicy, wyrzucano na ląd cumę, a była to zwykle bardzo gruba lina. Po tej cumie szczury, skore do kolonizowania świata, wychodziły na ląd. Statek odpływał wciąż zaszczurzony, a szczury ciekawe świata pozostawały na wyspie i zabierały się za miejscowe ptaki i inne zwierzęta. Nie przygotowane na taką agresję, miejscowe, pokojowo nastawione i rozleniwione zwierzaki, zwykle ginęły w walce ze szczurami, co przypadło też w udziale znacznej liczbie endemicznych gatunków nowozelandzkich. Sam kiore też nie wytrzymał konkurencji z przybyszami i na głównych wyspach nowozelandzkich prawie zupełnie wyginął.    


Oto jak szczur śniady kolonizował Nową Zelandię ze statku 'Endeavour'

[QZC04::042];[QRE01::120]p212

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

styczeń 2003
v.17

Site Meter