Mozart a jaja.

Na jakiejś farmie w okolicach Mannheimu w Niemczech wybrano 3000 kur, ulokowano w kurnikach z pełnym nagłośnieniem i grano im koncert skrzypcowy Mozarta  przez czternaście dni i nocy. Potem policzono dokładnie wszystkie jaja i .. stwierdzono, że kury niosły się tak samo z muzyką, jak i bez muzyki. 
Dziwne, ja na ten przykład, gdyby mi rżnięto nawet Chopina przez 14 dni i nocy, nie zniósłbym ani jednego jajka. Jestem tego pewien. 
A doświadczenie prowadzono z okazji dobywającego się w Mannheim Festiwalu Mozartowskiego. 
W pewnym stopniu jednak doświadczenie się udało - wszystkie mozartowskie jajka sprzedano z zyskiem słuchaczom Festiwalu, a na dodatek orzekli oni, że były znacznie smaczniejsze od niemozartowskich jajek. 
Eksperyment mozartowski prowadzono nie bez teoretycznych podstaw. W Ameryce od dawna panuje przekonanie, że muzyka Mozarta jest wszechmocna. Podnosi ponoć sprawność umysłową dzieci. Działa tam nawet specjalny 'guru' mozartowski, robiący pieniądze na sprzedaży płyt z nagraniami dla dzieci (komplet składa się z dziesięciu płyt - w tym 6 dla dzieci, 3 dla maluchów i noworodków, jedna płyta przeznaczona jest dla matek, by 'udźwiękowiały' płód). W stanach Tennessee i Georgia każdy noworodek dostaje płytę mozartowską jako życiowy start intelektualny. 

No cóż, wynika z tego że kury niemieckie mają inną mentalność niż Amerykanie, przynajmniej jeśli idzie o recepcję muzyki Mozarta. 

[QZC04::016];RCP05071\21\C41;[QAB02::557]p40

 


Mozart (1756 - 1791) był cudownym dzieckiem, grał wspaniale na pianinie i skrzypcach w wieku lat trzech. Ilustracja osiemnastowieczna (nieco zmieniona) przedstawia geniusza w towarzystwie akompaniującego ojca. 

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

styczeń 2003
v.17

Site Meter