Jedno zdziwienie dziennie - ...


Glony głębinowe. 

O istnieniu glonów głębinowych nie słyszałem. Natężenie światła na głębokości poniżej 130 m jest na tyle niskie, że fotosynteza nie opłaca się. Wydatki energetyczne niezbędne do uruchomienia procesu fotosyntezy są większe niż ewentualne zyski energetyczne przy tak nikłym naświetleniu. Mówimy o tak zwanym punkcie kompensacyjnym poniżej którego fotosynteza sie nie opłaca. 
Zastanawiając się jednak nad warunkami panującymi w głębinach przyszło mi na myśl, że chociaż światło nie dociera do głębin morskich, to przecież istnieją tam samodzielne źródła światła. Znamy wiele gatunków ryb głębinowych, skorupiaków, krabów i mięczaków, które dysponują bardzo wydajnymi, wysyłającymi dosyć intensywne światło aparatami świetlnymi, tzw. bioluminoforami. Dookoła bioluminoforów i na ich powierzchni powstaje mikrosfera ekologiczna bogata w organiczne substancje pokarmowe z własnym źródłem energii świetlnej. 

Postuluje, że na powierzchni luminoforów niektórych zwierząt głębokomorskich rozwinęły się glony przystosowane do tej niszy ekologicznej. Wydaje się, że natężenie światła na powierzchni samego luminoforu lub w jego pobliżu znacznie przekracza wspomniany punkt kompensacyjny. Oczywiście glony na powierzchni luminoforów miałyby doskonałe warunki rozwoju - zapewniony wysoki poziom dwutlenku węgla wydzielanego przez gospodarza a niezbędnego dla fotosyntezy, składników mineralnych zatrzęsienie, no i organiczne wydzieliny ryby też mogłyby stanowić część diety. Oczywiście przy nadmiernym rozwoju glonów można by przewidzieć występowanie szkodliwych skutków dla ryby - nosicielki. Przewidzieć można zmiany właściwości spektralnych sygnału aż do zaślepienia czy zafałszowania 'wizytówki' świetlnej, czym są luminofory dla większości ryb głębinowych. 
Oczywiście zbyt obfite kolonie glonów głebokomorskich na luminoforach obniżały by ich wydajność zwabiania ofiar czy partnerów, ale łatwo sobie wyobrazić istnienie jakiejś równowagi między żywicielem i symbiontem czy pasożytem, jak to obserwuje się w innych, typowych przypadkach parazytyzmu. 
W zakresie biologii organizmów głębinowych oczekiwać możemy wiele niespodzianek. 
Wykrycie glonów głębinowych których istnienie jest dla mnie oczywiste, byłoby prawdziwą sensacją.. 
Jeśli ekolodzy głebokowodni odkryją glony na luminoforach, dopraszam sie o nazwanie jednego choćby gatunku Cośtam antoszewskiana. Oczywiście wykrycie jednego gatunku pociągnie za sobą wykrycie setek innych. Tak to juz jest w światku  dziwnych ekosfer. 

Roman Antoszewski

[QZC03::074];[QCU01::071];RCP05014-STR-115

 


wspaniały okaz Stomias atriventer (Stmiatoidei)
z luminoforami dookoła paszczy i na wspaniałym wąsie.


kryl (stawonóg z rzędu Euphausiacea. 

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

grudzień 2002
v.10

Site Meter