Statek Cooka "Endeavour

Jedno zdziwienie dziennie - ...


 
Banks i Tupia.

Wyprawa dowodzona przez Jamesa Cooka (1728 - 1779) dosyć długo przebywała na Tahiti (obecnie Polinezja Francuska) i nawiązała dosyć dobre kontakty z miejscową ludnością. 
Tupia, miejscowy kapłan zaprzyjaźnił się z Banksem, naukowcem wyprawy, który potem osiągnął wielką sławę. Był pomocny w botanizowaniu, był dobrym tłumaczem i interesował się dziwnymi gośćmi do tego stopnia, że kiedy w lipcu 1769 wyprawa ruszała w dalszą podróż nalegał, żeby zabrano go w dalszą podróż w dalekie kraje. Biorąc pod uwage niezwykłe zalety Tupii Cook zgodził się wziąć go na pokład, ale nie mógł zapewnic jego utrzymania z królewskiej kiesy. 
Wtedy Banks postanowił wziąć go na swój koszt i tak to uzasadniał: 
"Dzięki Bogu jestem bogaty i nie widzę powodu, dlaczego nie miałbym go trzymać jako pewną osobliwość, tak jak niektórzy moi sąsiedzi trzymają lwy i tygrysy ponosząc większe koszta, niż wydam na niego. Zabawa jaką będę miec z jego osoby, z rozmów z nim, oraz korzyści jakie może przynieść wyprawie i innym wyprawom udającym sie w te strony, zwróci mi koszta z nawiązką." 
Rzeczywiscie wyprawa korzystała wielce z usług skromnego kapłana tahitańskiego. Przydał się bardzo nie tyle jako lew czy tygrys, ale jako tłumacz w czasie pobytu Cooka w Nowej Zelandii - okazało sie wtedy, że zupełnie dobrze potrafi sie dogadać z Maorysami posługując sie swoim językiem. 
Niestety Tupia nie zabawiał gości Banksa w jego włościach angielskich. Zmarł w rok później w Batavii, kiedy to szereg członków  załogi zmarło na malarię. 

[QZC03::072];[QRE01::107]p141-2;RCP05036-08-112

 


Joseph Banks (1743 - 1820)


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

grudzień 2002
v.10

Site Meter