Jedno zdziwienie dziennie - ...


 

Karty świąteczne.

Pierwsze drukowane karty świąteczne pojawiły się w Anglii w 1843 roku. Wykonał je znany wówczas grafik John Callot Horsley na zamówienie bogatego przemysłowca Sir Henry Cole. Cole był człowiekiem niezwykle utalentowanym i doskonałym organizatorem. Ten nobliwy pan (p. zdjęcie) zajmował sie muzyką, malował, wydał książkę z opowiadaniami dla dzieci, zreformował pocztę brytyjską i był przewodniczącym komisji, która zajmowała się przygotowaniem wystaw od 1847, w tym Wielkiej Wystawy w Hyde Park ze słynnym Kryształowym Pałacem, otwartej uroczyście 1 maja 1851.
Jednak pierwsze wydania kart świątecznych nie osiągnęły popularności, może ze względu na niezbyt stosownie dobrany temat ilustracji nie licyjący z nastrojem świątecznym panującym w wiktoriańskiej Anglii.  
Obecnie produkcja kart na różne okazje to olbrzymi przemysł obejmujący cały świat i faktycznie wszystkie wyznania. W samych Stanach Zjednoczonych rocznie wysyła się ponad 2 miliardy kart w okresie BoęgoNarodzenia! 
Ostatnio jednak poczta na całym świecie przegrywa konkurencję z internetem. Wiele klasycznych usług polikwidowano w krajach wysoce zinternetowanych i stelefoniczowanych. W Nowej Zelandii nie ma telegramów, listów poleconych, zlikwidowano też teleksy. Pewnie przyjdzie też pora na zlikwidowanie papierowej korespondencji i wysyłania pocztowych kartek na rzecz rzecz stukania w klawisze komputera. Warto zachować pocztowe kartki świąteczne Będą miały wartosc muzealną. 

Najdroższą kartę bożonarodzeniową otrzymała pewna dama brytyjska w 1903 roku od władcy Barody w Indiach, do której ów władca miał szczególną słabość. Karta ta, wykonana z kości słoniowej ozdobiona była 44 diamentami. Sześć miesięcy trudził się wyznaczony artysta dworski nad jej wykonaniem i już w 1903 roku wartość jej oceniano na 710.000 US$, co teraz oznaczałoby wielomilionową fortunę. 

[TZE03::115];116;[RIR06::005]

 


Sir Henry Cole


karta, jaką zaprojektiował John Callot Horsley w 1843

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

grudzień 2002
v.10

Site Meter