Jedno zdziwienie dziennie - ...



Tak wyglądała Kalliope
w starożytności

Organy parowe w służbie ludzkości.

"Kalliope" - olbrzymie organy przedstawiono w londyńskim Kryształowym Pałacu wystawowym w r. 1860. Wynalazku dokonano już dzieśięć lat wcześniej w USA, ale dopiero demonstracja w Londynie dała właściwe pojęcie o jego doniosłości. Niezwykłość tego instrumentu polegała na tym, że ma tam żadnego dymania w miechy, pedałowania czy czegoś w tym rodzaju. Zamiast tego olbrzymia bateria piszczałów karmiona była parą wydobywającą się z ogromnych kotłów. Przewidywano, że ciśnienie podnieść można bez trudu do 125 funtów na cal kwadratowy.. (kto chce, niech liczy). Pamiętajmy, był to rozkwit wieku pary i elektryczności... 
Zasadniczą zaletą tego instrumentu muzycznego była jego donośność. Oceniano, że jeden instrument nasycić może muzyką całe miasto. 
Ale nie to było zasadniczym atutem urządzenia, wedle entuzjastów postępu. Wynalazca odwoływał się do armii - jeden generał mógłby wydawać rozkazy słyszalne na odległośc 40 km (25 mil angielskich)! I tak na ten przykład w stanie wojennym jeden generał mógłby wrzeszczeć na naród z Warszawy i wydawać rozkazy od Nasielska do Grójca, od Żyradowa do Wyszkowa. Nie ma mowy o żadnym zagłuszaniu, co bywa w przekazach radiowych. Zatykanie uszu też na nic. Po prostu wszyscy, chciał czy nie chciał, musieliby słyszeć i słuchać. A chyba o to chodzi w takich sytuacjach. 
Niestety, wynalazek, z nieznanych względów nie przyjął się. Nie było też jasności co do sposobu 'nadawania' rozkazów poprzez 'Kalliopę'. 

[QZC03::001];BAB1009p140

 

 

 

 .. a tak w bliższej nam epoce pary i elektryczności. 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

listopad  2002
v.10

Site Meter