Jedno zdziwienie dziennie - ...


Pożytek z dzieci.

To zdumiewające, że choć dzieci dosyć często występują, niewiele pisze się i mówi o pożytkach z tego wynikających, najczęściej wytyka się im same tylko negatywy - a to wandalizm, a to narkotyki, a to strzelanie do nauczycieli czy polowanie na kolegów szkolnych przy pomocy broni palnej. 
Poniżej jeden z przykładów życzliwszego podejscia do tego zagadnienia. 
Rzecz dotyczy dzieci w kołysce. 
W 1873 skonstruowano w USA urządzenie jak niżej: 

Niania czy mama pilnuje dzieciątka siedząc wygodnie na bujaku, zajmuje się przy tym cerowaniem skarpetek czy dzianiem. Bujak sprytnie podłączony jest do wieloczynnościowego urządzenia, którego jedno ramię kołysze delikatnie kołyską, drugie spełnia inne pożyteczne czynności. W tym przypadku, dzięki połączeniu z kierzanką, produkuje masło domowym, więc ekologicznie poprawnym sposobem. Co więcej, zapewnia autor pomysłu, "ojcowie licznych rodzin posiadający córki mają dzięki [temu urządzeniu] godziwy sposób na skierowanie ukrytej damskiej siły, zwykle marnowanej na czytanie romansów, upiększanie się, haftowanie, zajmowanie się kapeluszami, do pożytecznej pracy." Konstruktor sugeruje dalej, że urządzenie, po odpowiedniej adaptacji może uruchamiać pralkę lub wyżymaczkę, czy inne urządzenia domowe. 
Nie śmiem komentować, ale kto wie... 

QZC02091;QAB03-403p145

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

listopad  2002
v.10

Site Meter