Jedno zdziwienie dziennie - ...


Rozmnożenie chleba i kasztanów.

 Św. Jan Bosco (1815 - 1888), założyciel zgromadzenia salezjanów i salezjanek, opiekun młodzieży bezdomnej, włoczęgów i biedoty Turynu ciągle  miał kłopoty finansowe. Któregoś dnia w 1860 piekarz odmówił dostarczenia chleba do domu dla chłopców dopóki nie zostaną zapłacone zaległe rachunki. Rano na nakarmienie czekało 300 głodnych chłopaków a do dyspozycji ich opiekun miał tylko 15 bułek. Wtedy wziął inicjatywę w swoje ręce. Kazał włożyć do koszyka owe piętnascie bułek a chłopcom polecił podchodzić kolejno i brać po jednej. Całe trzy setki chłopaków dostało po bułce, a w koszu pozostało jeszcze piętnaście czy dwadzieścia na repetę. Kiedyś w dzień Wszystkich Świętych zebrał na modlitwę na cmentarzu dużą grupę chłopaków obiecując im po wycieczce gorące kasztany. W tym czasie jego matka, która wraz z nim zajmowała się akcją opiekuńczą, przygotowała kilkanaście kasztanów na poczęstunek nie spodziewając się tak licznej grupy. Chłopcy powracający z cmentarza zaczęli wrzeszczeć, że nie ma dla nich obiecanej wyżerki. Niezrażony niczym opiekun rozwiązał sprawę po swojemu. Po prostu każdemu chłopcu dał garść goraących kasztanów, a chłopaków było 600. 
Św. Jan Bosco w pracy ze swoimi podopiecznymi znany był i lubiany za robienie rożnych sztuczek i żartów. Rozmnożenie chleba i kasztanów było więcej niż dowcipem czy żartem. Uznano to za cud. 
Miał wielu wrogów, zarówno wśród kleru za niestereotypowe podejście do potrzeb biedoty, jak i wśród ateuszy za prawdziwą wiarę i charyzmat. 
Kanonizowano go w 1934 a Salezjanie celebrują dzień Wszystkich Świetych poczęstunkiem gorącymi kasztanami. Jest patronem czeladników i wydawców. Może dlatego, że czeladnikom jak i wydawcom często przychodzi wyciągać gorące kasztany..

QZC02080;RIO64-021p386;QCP05066-10-148;BAB3043p155

 

 

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

październik  2002
v.10

Site Meter