Jedno zdziwienie dziennie - ...


Róbmy w piaseczek.

W Biblii czytamy o zasadach zachowania hygieny  (V Ks. Mojżeszowa, 23:14):

"Wśród swoich przyborów będziesz miał łopatkę, a gdy przykucniesz na zewnątrz, wykopiesz nią dołek, po przykucnięciu przykryjesz to, co z ciebie wyszło." 

Szerege dżentelmenów angielskich wzięło to zalecenie rozumiejąc potrzeby dbania o środowisko i próbowało dać praktyczne rozwiązanie. Było to ponad półtora wieku temu, ale obecnie rzecz zasługuje szczególnie na uwagę. 
Thomas Swidburne opatentował w 1838 urządzenie pozwalające na zbieranie moczu w wychodku i osobne zbieranie części mniej płynnych w piaseczku wydobywającym się z odpowiednika pojemnika. Potem piaseczek wraz z tym co z użytkownika wyszło przeznaczano na użyźnienie pól, teraz możnaby użyc do roślin wazonowych czy balkonowych, bo zapach uwięziony jest i tak w piasku. 
 

W 1868 z bardziej zaawansowanym pomysłem wystąpił pastor Henry Moule. Opatentował szereg wersji urządzenia, niektóre luksusowe - wykonane z dębu i mahoniu.

 

Ten model był mniej wrażliwy na różnice anatomiczne użytkowników. Moule założył firmę produkującą te urądzenia i miał dosyć znaczną klientelę. 
Czy nie pora by odwołać się powtórnie do tych ekologicznie zdrowych wynalazków?

QZC02085;BAB03403p126-7

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

październik  2002
v.10

Site Meter