Jedno zdziwienie dziennie - ...


Psy, koty i szczury w zgodzie na stole.

W czasie wojny francusko-pruskiej (1870-1), kiedy to Paryż przez kilka miesięcy był oblężony i nie docierały do miasta żadne produkty spożywcze z prowincji, dla Paryżan przywykłych do dobrego jedzenia nastały ciężkie czasy. Nie tylko, że ceny wzrosły horendalnie, ale po prostu jedzenia nie było. Pod nóż poszły najpierw konie, nawet 'pamiątkowe', jak te podarowane Cesarzowi Napoleonowi przez Cara. Razem wybito 65.000 koni miejskich. Potem przyszła kolej na psy i koty. Wreszcie zainteresowano sie szczurami. Rzeźnicy oferowali duży wybór niezykłych miąs, a restauracje prześcigały się w oferowaniu urozmaiconego, dobrze przyrządzonego jadła. 

A oto wybór dań polecanych i oferowanych w restauracjach: 

Psia noga z małymi szczurkami;
Psie kotlety z groszkiem; 
Kebab z psich wątróbek - (szef kuchni poleca); 
Comber z kota w majonezie;
Kot duszony z grzybkami. 

Nieraz w historii, i przedtem i potem, uciekano sie do zjadania psów, kotów, szczurów, myszy, a nawet sąsiadów, ale nigdy nie robiono to z takim smakiem i znawstwem podniebienia. Wiadomo - Francuzi...

QZC02075;RIO64-021p214

  

 Jatki paryskie 1870-1; szkic ówczesnego dziennikarza 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

październik  2002
v.10

Site Meter