Jedno zdziwienie dziennie - ...


Kobiece Bataliony Śmierci. 

W czerwcu 1917, kiedy cała Europa i Rosja stały w ogniu, do kobiet zgromadzonych przed katedrą w Petrogrodzie przemówiła Maria Boczkariewa. Stanęła na stopniach wiodących do katedry, jak prorok wyciągnęła ramiona i grzmiącym głosem wołała: 
"Chodźcie z nami w imię poleglych bohaterów. Przyłączcie się do nas by osuszyć łzy i uleczyć rany Rosji. Brońcie ją z poświęceniem życia."
Następnie zwróciła się do obecnych żołnierzy: 
"My, kobiety, zamieniamy się w tygrysice by uchronić nasze dzieci przed upadlającym jarzmem, by obronić wolność naszej ojczyzny!" 
Już maju 1917 Baczkariewa przekonała Kiereńskiego, że należy powołać Batalion Kobiecy, między innymi dlatego, żeby zawstydzić tchórzliwych mężczyzn, którzy wtedy masowo rejterowali z armii. Wkrótce podobne jednostki powstały w wielu ośrodkach Rosji, niebawem też zasłynęły z niezwykłego okrucieństwa i nazwano je 'Kobiecymi Batalionami śmierci'. 
Na innym zebraniu wołała: "Nasza matka ginie. Nasza matka to Rosja. Chcę jej pomóc. Potrzebuję kobiet o kryształowym sercu, czystych duszach, których intencje są wzniosłe..". Tego samego wieczoru do jej batalionu zgłosiło sie 1500 kobiet. W jej oddziałach dyscyplina była drakońska. Żadnych igraszek męsko-damskich, śmiech i chichoty były zabronione, za najlżejsze przewinienia bito po twarzy. 
Latem batalion ruszył na front, błogosławieństwa udzielił sam patriarcha Moskwy. Na froncie jednak doznal sromotnej porażki. Koniec nastąpił w październiku, kiedy to batalion zakwatetrował w Pałacu Zimowym w oczekiwaniu na ostateczny atak bolszewików. Kiedy jednak zabrzmiały armaty 'Aurory', kobiety popadły w histerię i trzeba je było umieścić w piwnicy. 
Maria Boczkariewa nie czekała jednak na powstanie raju sowieckiego. Uciekła z Rosji poprzez Władywostok do Ameryki i tam wespół z miejscowym dziennikarzem napisała książkę o swojej wojaczce. Jednak Wielka Encyklopedia Radziecka z lat 70-tych nawet nie wspomina o tej wielkiej bojowniczce o emancypację kobiet radzieckich.. 

TZE04-113;RIO50-103;RIO74-53;QIL71-013

 

 

  
   Patriarcha Nikon błgosławi oddziały ruszające na front, czerwiec 1917 

 Batalion (25. październik 1917) oczekuje atachu Czerwonych na Pałac Zimowy. 
 Kiedy jednak usłyszano strzały z 'Aurory', bojowniczki popadły w histerię i trzeba było je 
 przenieść do pałacowej piwnicy. 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

październik  2002
v.10

Site Meter