Jedno zdziwienie dziennie - ...


Banany a marycha. 

W wielu kulturach tropikalnych liście, pędy i owoce banana mają mnóstwo zastosowań. Jedno z dziwniejszych zastosowań znalazły pędy banana na niektórych wyspach Pacyfiku, gdzie w nie tak zamierzchłych czasach, bywało, składano ludzi w ofierze. Pędy banana służą jako substytuty ofiar, składane są bogom w ofierze, i bogowie jakoś nie protestują. 
Jeszcze dziwniejsze zastosowanie znalazły, tym razem skórki banana, w Ameryce lat sześćdziesiątych. Kiedy marihuana była bardzo droga lub niedostępna, amatorzy narkotyków palili wysuszone skórki banana w jej zastępstwie. Efekt, pomijając autosugestię, był marny i wkrótce rzecz poszła w zapomnienie, a zresztą zaopatrzenie w marihuanę, dzięki międzynarodowej współpracy, poprawiło się znakomicie.. 
Można się zastanawiać skąd sam pomysł takiego surogatu. Otóż skórki banana zawierają pewne śladowe ilości substancji psychoaktywnych, takich jak serotinina, norepinefryna i dopamina. Prawdopodobnie jakiś przyciśnięty żądzą narkotyczną student doczytał się o tych składnikach i wpadł na ten odkrywczy pomysł.

QZC02-033;RIR73-024

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

wrzesień 2002
v.9

Site Meter