Jedno zdziwienie dziennie - ...


Żałoba ze szczurem.

Czy ktoś wpadłby na pomysł, aby w cięzkiej żałobie, na przykład po stracie żony lub dziecka, wziąć szczura w usta i biegać z nim po wsi czy po mieście? A na tym właśnie polegała żałoba po najbliższych w rodzinie jeszcze stosunkowo niedawno na Wyspie Wielkanocnej. Żałobnik brał szczura w usta (jak widać na ilustracji) i biegał z nim dookoła wyspy.  Kultura mieszkańców Wyspy Wielkanocnej, niegdyś kwitnąca i do dzis zdumiewająca olbrzymimi pomnikami przodków wystawianymi z niezmiernym poswięceniem zmarła w wyniku zbiegu niesprzyjających okoliczności. Ale kiedy Thor Heyerdahl (ten od "Aku-Aku" i "Ekspedycji RA") odkrył w tajnej jaskini rodzinnej postument postaci ze szczurem w ustach, uzyskał rzeczowe wyjaśnienie, że tak właśnie zachowywali się żałobnicy tego najbardziej odizolowanego zakątka świata. 
Trudno dociekać genezy takiego obyczaju, ale pewną wskazówką może być fakt, że na wyspie nie było innych ssaków i szczur uchodził za przysmak. 
Może żałobnik chciał powiedzieć, że tak jest przejęty stratą, że nawet szczura nie chce mu sie zjeśc? Tego już pewnie nigdy nie dojdziemy..

QZC02;042;QCP05088\27\226

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

wrzesień 2002
v.9

Site Meter