Jedno zdziwienie dziennie - ...


KGB w Nowej Zelandii. 

Chociaż, jak niektórzy uważają, Nowa Zelandia nie jest centrum świata, nie była bynajmniej lekceważona przez sowiecki imperializm. 
Od samego 1946 roku aż do 1987 (a może i dłużej) radziecki wywiad miał tu bez przerwy t.zw. rezydenta - specjalistę od spraw wywiadu, zwykle zatrudnionego w ambasadzie, a więc korzystającego z dyplomatycznego immunitetu. 
Dla zainteresowanych i historii podaję listę kolejnych rezydentów: 

Wasyli Petrowicz Ureniew (1946-52), 
Georgi Michaiłowicz Sokołow (1953-6), 
Jewgeni Iwanowicz Gergel (1956-61), 
Władysław Sergejewicz Andrejew (1961-2), 
Władimir Borisowicz Koszelew (1962-5), 
Gennadij Jewłampiewicz Szljapnikow (1965-8), 
Jurij Timofiejewicz Drożin (1968-74), 
Dmitrij Aleksandrowicz Razgoworow (1974), 
Jurij Nikołajewicz Obuchow (1974-7), 
Nikołaj Aleksandrowicz Szackich (1977-82), i 
Sergej Sergejewicz Budnik (1982-7). 

Oczywiście każdy rezydent miał swoich donosicieli wśród miejscowych i ściśle współpracował z odpowiednimi partnerami placówek dyplomatycznych tzw. bloku. 
Gdyby karta historii nie odwróciła się w swoim czasie, pewnie powyższej listy uczyłyby się dzieci w szkołach na pamięc i recytowały ją z czacunkiem należnym poprzednikom panującego namiestnika .. 

RIO77-061;RIO46-4p568


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

sierpień 2002
v.9

Site Meter