Jedno zdziwienie dziennie - ...


Syndrom la Tourette'a a sprawa polska..

Przemożna chęć bluzgania, rzucania mięsem i obelżywymi epitetami wszystkich i na wszystko, poł±czone z nerwowymi tikami twarzy i oczu nazywa się chorob± czy syndromem la Touretta, od nazwiska Gilles de la Tourette (1857 - 1904), który opisał tę chorobę w 1885 roku. 
Ze zdziwieniem czytam, że jest to choroba bardzo rzadka . 
Widocznie la Tourette nie znał Polaków, a może drzewiej tak nie bywało ... Może to tylko ostatnio opanowała nas taka epidemia? 
Z obserwacji własnych wiem, że trudno spotkać na ulicy grupkę Polaków, a nawet Polek, które by nie cierpiały na to schorzenie. 

Ale jednak choroba jest uleczalna. Schorzenie nie ma podłoża psychiatrycznego, lecz neuroliogiczne. Polega ono na zaburzeniach w metabolizmie neurotransmiterów, a to daje się leczyć farmakologicznie  - pomaga traktowanie butyrofenonem lub haloperidolem.. 
Może by tak popróbować? Najlepiej 'po wsiem', z helikopterów, na przykład.. 

RIO87-107;RIO87-010p201;EB11,872


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

sierpień 2002
v.9

Site Meter