Jedno zdziwienie dziennie - ...


Sztuka całowania rączek. 

"Kiedy witasz się z polską damą, lub jesteś jej przedstawiany, szczególnie jeśli jest to pani dumna z zajmowanego stanowiska, wyciągnie ona do ciebie rękę, jakby niedbale, z dłonią zwisającą lekko do dołu. Wtedy rękę tę należy podjąć delikatnie i podnieść powoli, ale ani o drobinę ponad jej wyciągnięty łokieć. Głowa mężczyzny zniża się wtedy powoli i z szacunkiem do ciągle delikatnie podtrzymywanej ręki, i mrucząc niewyraźne nicości, należy miękko pocałować rozkoszną, ma się rozumieć, powierzchnię dłoni z wyrazami uniżenia, szacunku i adoracji. Nie oczekuje się wtedy mocnego pocałunku z mlaskaniem. Nie należy też podnosić rękę damy tak wysoko, zważająć, żeby mogła widzieć dokładnie tył karku mężczyzny w momencie dotykania wargami jej dłoni." 
Tak opisywał tę bardzo polską, trudną sztukę Ron Jeffery, Anglik z urodzenia, obecnie Nowozelandczyk znający Polskę z kilkuletniego pobytu w czasie wojny. 
Żeby nabrać wprawy, długo trenował to ze swoim amerykańskim kolegą. Nauka polegała na wzajemnym całowaniu sobie rąk! 
Dodajmy, znał i opisał Polskę nie tylko od strony obcałowywania rączek polskich dam, bo większóśc interesującej książki p.t. 'Red runs the Vistula' poświęcona jest sytuacji w Polsce okupacyjnej, atmosferze życia w tym czasie, kontaktom z Polakami... 
Sam autor brał czynny udział w akcjach AK, spotykał się z Nowakiem-Jeziorańskim, ożenił się z Polką, rozobłoczyła go proradziecka polityka rządu powojennej Anglii, dlatego wyemigrował do Nowej Zelandii wraz z rodziną. 
Dopiero tu, z kilkudziesioletnim opóźnieniem doczekał sie uznania przez Rząd Polski. W 1995 otrzymał wysokie polskie odznaczenie przyznane jeszcze przez Wałęsę. 
Książka, która moim zdaniem jest jednym z lepszych opisów Polski wojennej widzianej przez obcokrajowca, ukaże się wkrótce w polskim przekładzie. 
W wersji angielskiej dostępna jest pod adresem: Jeffery

RIO92-006;BAB2401p67

 

 Ron Jeffery 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz
(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

sierpień 2002
v.8

Site Meter