Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XVI; No 3543

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                          notka następna

 

Jedno podumanie dziennie...

 
.

Do Rodaków pytania i pretensje (17). 
(poprzednia seria pytań znajduje się tu)

Na sytuację polityczną panującą na świecie, jak i na środowisko w jakim żyjemy, warto popatrzeć z pewnej perspektywy czasowej i przestrzennej. To, nieco z konieczności, staram się robić.

Polacy jako naród wspaniale zdali egzamin historyczny odmawiając kolaboracji z totalitaryzmem w czasie okupacji niemieckiej. Wykazali najlepszą postawę wśród wszystkich okupowanych krajów.
Gorzej to już wyszło podczas sowieckiej okupacji po wojnie. Bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że już kilka miesięcy po niemieckiej przegranej, to nie Rosjanie rządzili Polską. Owszem, we władzach centralnych, może wojewódzkich, siedzieli rosyjscy nasłańcy. Ale w terenie, na szczeblu wszystkich władz lokalnych, to jednak Polacy dali się skusić splendorem i przywilejami władzy. Obserwowałem na własne oczy, jak nagle były hufcowy ZHP stał się sekretarzem powiatowym, nauczyciele aktywnymi aparatczykami wszelkich stopni. Przecież Bierut, Cyrankiewicz, Świerczewski, wreszcie Jaruzelski, Kiszczak czy Urban, to byli prawdziwi Polacy. Ich odpowidników nie potrafili dobrać okupańci niemieccy. Ubowcy (początkowo resortowcy), to byli autentyczni rodacy, czasem tylko nasłani, dla podniesienia śmiałości działania, z powiatów sąsiednich czy 'skądś'. I takich znalazło się kilka milionów obywateli! Z powstaniem 'Solidarności' nastąpiło znaczne otrzeźwienie.
I dlatego z dużym zdumieniem obserwuję, że ci sami Polacy pozwalają na funkcjonowanie w kraju formacji opozycji totalnej.

I z tym związana farsa z Trybunałem Konstytucyjnym. Kiedy Sejm poprzedniej kadencji wcisnął nachalnie pięciu sędziów, było wiadomo o co chodzi. Na wypadek przegranej chodziło o zapewnieni sobie prawa destrukcji. Kiedy Prezydent nie dal się wciągnąć w pułapkę, wszczął się wielki wrzask aż z zaangażowaniem politycznych sojuszników zagranicznych. Doszło do nonsensownego orzeczenia. Owszem, popełniliśmy błąd, ale w połowie. Połknęliśmy pięć porcji, ale część zwracamy. I te pozwracane porcje ma Prezydent skonsumować.  Czyste, uwłaszczające godności Prezydenta ządanie.
W końcu trzeba przyznać, że Trybunał Konstytucyjny doskonale spełnia swoje zadania, mimo pewnego okaleczenia, Doskonale utrudnia i sieje zamęt przeszkadzając, na ile może, totalnie.
Państwo nie można sprawnie funkcjonować przy ciągłym, totalnym przeszkadzaniu.

I z tym kojarzy się KOD. Kod walczy o demokrację, w pełni, a nawet w nadmiarze z niej korzystając. Pięknie to scharakteryzował pewien uczeń podczas młodzieżowej sesji Sejmu. 'O co wy walczycie?' Bardzo to oburzyło działaczki opozycji. KODowcy walczą o stosowanie zasady "Nie! Bo nie!'.
Gdyby z tej wolności nie korzystali, to już dawno wielu z nich byłoby zatrzymanych za obstrukcję władzy.

Do świadomości Polaków nie dochodzi 'oczywista oczywistość'. że wolność nieodłącznie musi być związana z odpowiedzialnością. W Polsce można głosić wszelkie kłamstwa, przekręcać wypowiedzi polityków i uczonych. I co? Ano nic. To opacznie posługiwanie się wolnością powinno być jakoś karane. Dziennikarz czy polityk podający do mediów oczywiste kłamstwa jest niebezpiecznym szkodnikiem i za swoje słowa powinien odpowiadać przed sądem. Nie ma wolności bez odpowiedzialności.

Innym ważnym ostatnich miesięcy wydarzeniem było ogłoszenie wyników audytu poprzedniego rządu. Ministrowie omówili straty spowodowane działaniem poprzedniego rządu na horrendalną sumę 340 miliardów zł! W ślad za tym wystąpiono do Prokuratury z kilkudziesięcioma wnioskami o wszczęcie dochodzenia.
Donald Tusk, do którego dotarła ta informacja skwitował ją z właściwym sobie taktem:                           

„Są trzy prawdy: swiento prowda, tys prowda i audyt”.

Wykazał w ten sposób oblatanie w zakresie filozofii góralskiej, jako że ksiądz Józef Tischner (Historia filozofii góralskiej) wyraził pewną myśl w ten sposób"

"Są trzy prawdy: świento prowda, tys prowda i gówno .

Musimy nieco poczekać by się dowiedzieć jak to jest z tą prawdą obrazującą skutki działalności rządu koalicji PO-PSL.
W komunikatach o różnych wykroczeniach mówi się wyłącznie o pomyłkach czy niekompetencji władz, a nawet wręcz o głupocie zarządzających. Ja po prostu w to nie wierzę. Wykroczenia tak masowe i na tak wielką skalę nie mogą być bezinteresowne. Ktoś musi za tym być. Głupi urzędnicy czy niekompetentni nie zrobią takich rzeczy za darmo. Należy wskazać kto tę głupotę kupował i kto spośród zarządzajaych ją sprzedawał i za ile, no i oczywiście wyciągnąć należyte konsekwencje prawne.

I tu chyba wypomnieć Rodakom. O tych wszystkich przekrętach i oszustwach w zasadzie wiedziano z ówczesnych wypowiedzi w opozycyjnych portalach internetowych i zapewne w opozycyjej prasie )której nie śledzę). I zdumienie budzi fakt, że Andrzej Duda i PiS zostali wybrani z tak małą przewagą. Dlaczego tak źle głosowano?
Aż strach wyciągać wnioski, jak daleko społeczenstwo polskie uwikłane jest w układy, sitwy itp.
I druga uwaga - czy wobec nikłego udziału obywateli nawet w tak ważnych wyborach nie, należałoby zrobić udziału w głosowaniu czynnością obowiązkową? W szeregu krajach . Dobrze działa to na uciszenie nagonki na wybrane władze. Obecna opozycja w Polsce wypomina, że zaledwie 19% obywateli wybrało nowe władze, a duża większość po prostu nie poszła na wybory. To też służy opozycji do siania zamętu.

Zakończyły się w Polsce dwa wydarzenia o światowym znaczeniu, szczyt NATO w Warszawie i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. W miarę sprawnego przebiegu tych wydarzeń widać było wyraźne rozczarowanie opozycji. Żadnych zamachów, strzelanin, po prostu nic. Żeby choć poderżnięte jakieś gardło, jakiś strzał z wiatrówki. A tu nic. Rozczarowanie było widoczne.

-----------------------------------------------

W ostatnich miesiącach mieliśmy kilka wystąpień nie tyle radujących, co rozcieńczających nieco ponurość życia politycznego.

Znany działacz polityczny, noblista o światowej sławie uważał za stosowne złożyć wyjaśnienie połączone z atrakcyjną ofertą:


Obrzezany nie jestem,
można sprawdzić
.

Niewątpliwie oferta niezwykła, i w pewnym sensie atrakcyjna. Ciekaw jestem ile chętnych do oględzin się zgłosiło. Ciekawe także, czy Noblista składa tę ofertę w imieniu innych sygnatariuszów owej głośnej wypowiedzi o bieżących sprawach politycznych, m.in byłych prezydentów, ministrów i in. Skorzystanie z oferty mogłoby być czymś bardzo atrakcyjnym i wesolutkim ...

[QZE112::187]
w sieci
12.8.2016; nr 3543

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter