Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3538

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                          notka następna

 

Jedno podumanie dziennie...

 
.

Do Rodaków pytania i pretensje (12). 
(poprzednia seria pytań znajduje się tu

W ferworze pyskówek i pałowania jakoś uszło uwagi pewne, moim zdaniem, znamienne wydarzenie w świecie medialnym. Pozwolę sobie zacytować pełną treść wywiadu przeprowadzonego przez Jacka Żakowskiego z wicepremierem prof. Piotrem Glińskim 2.11.2015 we wiadomości.wp.

akt. 02.11.2015, 16:49

Profesor Piotr Gliński: III RP odczłowieczała opozycję.

Czy to koniec III RP i mamy rzeczywiście do czynienia z zasadniczą zmianą, czy jest to tylko zmiana rządu - takie pytanie Jacek Żakowski zadał w programie #dziejesienażywo swojemu rozmówcy prof. Piotrowi Glińskiemu. W odpowiedzi usłyszał cytat, którego sam był autorem.

- To jest specyficzna sytuacja, ze względu na cechy tej III RP. Jedną z tych cech było niszczenie demokracji, by utrzymywać władzę - mówił prof. Gliński - Grając czarną propagandą wobec opozycji, starając się wyeliminować opozycję z życia publicznego w Polsce, starając się nawet odczłowieczać w jakimś sensie osoby związane z opozycją. 

Na pytanie Jacka Żakowskiego o przykłady takiego działania prof. Gliński wyjął z kieszeni marynarki karteczkę i odczytał z niej fragment tekstu jednego z dziennikarzy sprzed trzech lat. To właśnie wtedy prof. Gliński został zaproponowany przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko "premiera technicznego". 

- "Niby premier. Chodząc po świecie z tytułem profesora opowiada różne głupstwa. Co się stało z tym tytułem? Prezydent nadaje tytuł profesorski, jest określona procedura, byle wielbłąd się tam nie przepycha. Tytułem tym posługują się także osoby, którym uczelnia nadała tytuł profesora. Jak odróżnić liderów środowisk akademickich od profesorków, którzy mają tytuliki przyznane od kolegów" - odczytał fragment tekstu prof. Gliński. - Wie pan, kto jest autorem tych słów? 

- Nie, nie pamiętam - odparł Żakowski. 

- Redaktor Jacek Żakowski - stwierdził prof. Gliński. I dodał, że słowa te, wypowiedziane przez Żakowskiego zostały cztery lata po tym, jak odebrał on nominację profesorską z rąk prezydenta. - Tak pan i pana koledzy walczyli z profesorem Glińskim. To jest przykład jak się formatuje i walczy z przeciwnikiem politycznym. Chcieliście wyeliminować mnie z życia publicznego. Tylko dlatego, że ja miałem inne poglądy. To dotyczy akurat mojej osoby, ale to dotyczyło także całej formacji opozycji w Polsce. [koniec wywiadu].

-------------------------

No i co? Ano nic. Ani śladu zażenowania, nie mówiąc już o jakimś zdawkowym choćby słowie przeprosin. Ot, zwykła robota po wyznaczonym kursie.

To szczucie na przeciwnika, powszechnie panująca szczujnia, uprawiana z taką werwą np przez Niesiołowskiego, Nałęcza, Olejnik, Żakowskiego, Dębskiego, Kuczyńskiego, Lisa, czy samego Komorowskiego*), nadaje ton tzw 'prawomyślnym' mediom i skrzętnie podejmowana jest przez zastępy płatnych hejterów. Kłamstwo stało się sposobem prowadzenia rozmowy między władzą wszystkich szczebli.

I niestety rzecz idzie dalej. Ta powszechna akceptacja kłamstwa, oszustwa, wzajemnego opluwania się, wreszcie wzajemnej wrogości, jest jedną z najbardziej odstręczających cech polskiej społeczności.

Dlaczego sobie na to pozwalacie? Dlaczego akceptujecie takie postępowanie mediów w stosunku do społeczeństwa?

Przykro o tym mówić, ale ta atmosfera zagryziactwa, chamstwa w mediach i na co dzień, wzajemnej nieufności czy wręcz wzajemnego oszukiwania się, przeniosła się też do polskich środowisk zagranicznych. Do niedawna zresztą starannie podsycana przez polskie placówki dyplomatyczne. Mówi o tym prasa polonijna z wielu krajach, a i w samym Auckland odczułem to na własnej skórze. W latach powstania 'Solidarności' w Polsce powstała w Auckland 'Solidarność na Antypodach'. Sterowany przez Ambasadę PRL zarząd Stowarzyszenia Polaków Auckland wypędził 'Solidarność' z Domu Polskiego mimo, że niektórzy z tej grupy sami ten Dom zakładali i organizowali. Potem atmosfera była tak nieznośna, że powołano nową polską organizację' Klub Polski', który też się rozpadł w wyniku niesnasek i oszustw. O oszustwach wśród Polonii donoszono z USA, Niemiec, i innych ośrodków.

Trudno o tym wspominać, ale mnie samego dosięgło polskie zagryziactwo, zresztą starannie reżyserowane przez Ambasadę PRL. Ale o tym opowiem kiedyś osobno.

*) Zestawienie wystąpień przedwyborczych Komorowskiego (znajduje się tu).

[QZE12::182],QPL14::244
w sieci 22.11.2015; nr 3538

 


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter