Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3535

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                          notka następna

 

Jedno podumanie dziennie...

 
.

Do Rodaków pytania i pretensje (9). 
(poprzednia seria pytań znajduje się tu)

  Dlaczego pozwalacie na to, by polskie władze stwarzały taką atmosferę, że wiadomości z Polski czyta się listy z domu wariatów. PO z p. Kopacz na czele tłumaczy bez przerwy, że należy nienawidzić PiS ze wszystkich sił, PiS i Kukiz twierdzą zgodnie, że wszystko należy zmienić, a ja, obserwator z drugiego końca świata, nie mogę pojąc na czym ma polega owa straszność PiSu, walki z korupcją i kolesiostwem.
Jak to się dzieje, że Polacy nie mogą pojąć i przyjąć takiej zasadniczej prawdy psychologicznej i politycznej: Polityk, który publicznie kłamie, szasta obietnicami których nie ma możliwości zrealizować, ani zresztą nie ma wcale takiego zamiaru, kłamie i łudzi wyłącznie dla bieżącej potrzeby politycznej. Jest nią w Polsce przemożna chęć posiadania władzy, a ściślej zajmowanie odpowiedniego miejsca przy korycie zapewniającym dobry byt sobie, swojej rodzinie i sitwie, która go popiera, bo sama ma z tego korzyści. Pozostając u władzy zajmuje swoje miejsce w drabinie powiązań, choćby nawet skromne, ale jednak miejsce (p. ilustracja obok).
Dlaczego nikt nie legitymuje polityków z wypowiedzianych kłamstw i obietnic? Głosy z tzw prasy nieprawomyślnej (niepoprawnej), wprawdzie podnoszą się, ale szybko zostają zapomniane, a politycy gadają sobie dalej co chcą, zupełnie bezkarni i przekonani, w pełni słusznie, o swojej bezkarności. W krajach, gdzie demokratyczny system władzy funkcjonuje, zdarzają się oczywiście polityczni kłamcy i oszuści. Nawet nie zawsze idą za kratki. Ale polityk-kłamca może być pewien, że wyborcy nie dadzą się po raz drugi oszukać. W Polsce wprost przeciwnie. Polityczne kłamstwo w żaden sposób nie ogranicza dalszej kariery polityka.
Dlaczego nikt nie domaga się wylegitymowania się z kłamstw od Kwaśniewskiego, Millera, Komorowskiego, Tuska, Kopacz i setek pomniejszych? Polska polityka wewnętrzna polega na niekończących się aferach przestępczych, które jakoś zawsze udaje się zamieść pod dywan, a ludzie po prostu o tym zapominają. Powszechna amnezja (nazwijmy to amnezą społeczną) opanowała wszystkie warstwy społeczne.

Trzeba tu zauważyć, że korupcja i jawne oszustwa to nie wyłączna domena tzw 'góry'. Ciekawe obserwacje poczynił pewien Nowozelandczyk, który w Polsce założył poważne przedsiębiorstwo hotelarskie. Swoje spostrzeżenia o korupcji sięgającej do samego dołu, do gminy, wsi, powiązań z miejscowa policją i władzą. Opisał to w książce: John Borrell, 'Nad Jeziorem Białym; Piekło i raj na ziemi; Polska oczami cudzoziemca', (Wyd. ab, Warszawa 2015). O tym się nie pisze, ale schorzenie obejmuje tysiące gmin i lokalnych władz. Kto wie czy w sumie nie pociąga za sobą więcej szkód ekonomicznych, ale przede wszystkim moralnych, bo panuje na niewyobrażalnie szeroką skalę.
Oczywiście poszkodowani walczą o swoje prawa, o godność, o uczciwość. Ale często, widząc nieskuteczność walki z mafią poddają się, idą na wewnętrzną emigrację, lub wybierają faktyczną emigrację do krajów, gdzie daje się żyć.  Widząc nieskuteczność dróg demokratycznych, ludzie głosują nogami. Co jeszcze gorsze, kobiety głosują brzuchami. To jest, jak sformułował Kukiz, narodowa eksterminacja.
Jeśli nie przyjmie się w publicznej świadomości zasada, że polityk kłamca i oszust jest skończony, nie można sobie wyobrazić stworzenia zdrowego społeczeństwa opartego na uczciwym współistnieniu władzy ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej. 

---------------------------------------------
 

Wiele nazbierało się tematów społecznościowych i naukowych od czasu, kiedy zawiesiłem na dłuższy czas prowadzenie strony 'Ciekawostek'. Do niektórych jeszcze wrócę, ale tu chciałbym podnieść sprawę interesującą i nowatorską na skalę międzynarodową.

------------------------------------------------------------------

Hejterzy.

Otóż w Polsce stworzono nowy zawód, zawód hejtera. Jest to hejter zawodowy, których w liczbie pięćdziesięciu powołała p. Kopacz (zapowiadając, że liczba ich wzrośnie do stu). Wbrew temu, co mogłaby sugerować nazwa wzięta z angielskiego, hejter nie musi nienawidzić nikogo. Hejter ma pobudzać do nienawidzenia osób, organizacji czy idei wskazanych przez pracodawcę. Hejterzy byli oczywiście jeszcze przed powołaniem do życia tego zawodu. Ale po partyjnym usankcjonowaniu hejteriada ruszyła na całego. Daje się zaobserwować pewna reguła funkcjonowania hejterów. Otóż w momencie pojawienia się w sieci wypowiedzi na kontrowersyjne tematy, pierwsze komentarze zwykle są nieprzychylne władzy. Tak się jakoś składa. Ale w kilkanaście minut po pojawieniu się w sieci słowa Kaczyński, lub Macierewicz, lub Smoleńsk, sfora rusza do ataku.  Widocznie padła  odpowiednia komenda. Pojawiają się setki wypowiedzi jadowitych, często pisanych okropną polszczyzną, ale wojna idzie na ilość, nie na jakość.
Trzeba też wspomnieć, że po paru tygodniach od powołaniu nowego zawodu, w jakimś przypływie amoku amnezji, Premier zaczęła walczyć z przejawami hejterstwa osobiście zamazując na jakimś murze hejterskie napisy. Tego to już zupełnie zrozumieć się nie da...
Oczywiście są też hejterzy z urzędu. Bije tu rekordy Niesiołowski, z którego p. Kopacz jest dumna, ale brzydzę się tu cokolwiek cytować.
Trzeba jednak przypomnieć w tym zestawieniu Bronisława Komorowskiego. Z urzędu mu sie to należy. Dzielnie wymachiwał góralską ciupagą, ogłaszając komu się nią należy oraz wykrzykując, jak to trzeba 'ich zepchnąć na kompletny margines'.  Wszystko w imię miłości i 'działania razem' (p. załączone adresy filmików).

Źródła:
http://wpolityce.pl/polityka/254875-rzeczpospolita-platforma-zatrudnila-internetowych-hejterow-na-razie-50-docelowo-ma-ich-byc-az-100
http://wpolityce.pl/polityka/254936-100-hejterow-w-po-malo-kidawa-blonska-ujawnia-plan-kopacz-po-przeszkoleniach-wszyscy-w-platformie-maja-byc-hejterami
http://niezalezna.pl/67720-rzecznik-rzadu-ujawnia-szczegoly-ofensywy-w-sieci-czlonkowie-po-maja-zachowywac-sie-jak-hejter

filmiki:
http://get.wp.tv/?f=2896495.1426445811613.h.mp4&rnd=2
https://youtu.be/avJuMrOhz8k

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kilka innych spraw...

Jest jeszcze kilka spraw, o których po prostu wstyd mówić. Jak to się stało, że urzędujący Prezydent RP Bronisław Komorowski, użyczył byłemu Prezydentowi RP Brosnisławowi Komoroskiemu (stanowisko takie jeszcze nie istniało), na wyposażenie biura prezydenckiego (dwa pokoju wynajete w Pałacu pod Blachą) ponad sto przedmiotów, miedzy innymi niszczarki Cobra wartości ok. 100.000 zł, (wielkości malego czołgu!), żyrandola, mebli wystawnych, a nawet sprzętu kuchennego. Wszystko rzekomo legalnie na podstawie rozporządzenia sprzed kilkunastu lat. Jak sobie prawnicy z tym łamańcem legislacyjnym porodza, zobaczymy. Aha, zginęły jeszcze jakieś obrazki, w tym 'Gęsiareczka' Kochanowskiego o wartości inwentarzowej 2,50 zł (której nagle wartość wzrosła prawie 5000-krotnie).

Jest też 'arcyboleśnie prosta' sprawa katastrofy smoleńskiej. Wszyscy doskonale wiedzą, że prowadzona jest w sposób kryminalny. Ale piśnięcie słowa na ten temat oznacza nagonkę ze wszystkich możliwych stron prawomyślnych.
Po co Polacy to robią, w imię czego? Dlaczego nikt jeszcze z Komisji Millera, ani z zespołu Laska nie stanął przed sądem?

Te i inne sprawy wymagają osobnego omówienia.

[QZE112::158];[QPL13445;QPL14197,198]
w sieci 17.10.2015; nr 3535

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter