Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3509

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                             

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                                           notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Szympansy opanowały sztukę rozniecania ognia.

Bonobo (Pan paniscus, szympans karłowaty, rodz. człowiekowate), to wraz z szympansem zwyczajnym (Pan troglodytes), najbliższy nasz sąsiad na ewolucyjnym drzewku genealogicznym. Żyje w południowej części dorzecza Konga. Odznacza się niezwykłą inteligencją. Uczeni w Iowa, instytucji zajmującej się badaniem inteligencji człowiekowatych, nauczyli Kanzi i Panbanisha posługiwania się pięciuset słowami i rozumienia 3000 angielskich słów. W roku 1991 jeden z szympansów uzyskał nagrodę naukową na Uniwersytecie Indiana, padł nawet projekt przyznania mu doktoratu honorowego. I pewnie dzięki  tej inteligencji seks spełnia niezwykłą rolę w ich życiu. Seks u bonobo jest dobry na wszystko. Oczywiście służy do romnażania, ale oprócz tego uspokaja wszelkie konflikty w grupie, redukuje stres, a preferencje seksualne stanowią o pozycji osobnika w stadzie. Uprawiany jest we wszystkich kombinacjach partnerskich i pozycjach, a 'Kamashutra' przy wyczynach bobobo to instruktaż dla przedszkolaków. 
Naukowcy opiekujący się parkiem narodowym Salonga w dorzeczu Konga obserwowali grupę 300 osobników zaobserwowali i zadokumentowali niezwykły fakt - szympansy bonobo opanowały sztukę rozpalania ognia i używania go do odstraszania wrogów, ale także dla celów kulinarnych, do gotowania pożywienia. Przy tym jest to prawdziwe rozniecanie ognia przy pomocy tarcia kamieni i podejmowania iskier przez suche gałęzie. To jest technika stosowana przez wszystkie prymitywne plemiona ludzkie, ale od kilkudziesięciu lat niestosowana nawet w dżungli. Podpatrzenie więc jest mało prawdopodobne. W grupie pojawili się nawet smakosze gotowanych polatuch, wiewiórek latających (Pteromyini). Obserwowano także jak kilka osobników opanowało, najpierw prymitywne sposoby rozpalania ognia, a potem rzecz podjęta przez innych stopniowo się doskonaliła. Dzięki temu wynalazkowi grupa wzrosła liczebnie przewyższając liczebnością inne stada bonobo.
Niestety, inteligencja nie zawsze wychodzi na korzyść. Mieszkańcy wsi kongolańskich poczuli się zagrożeni - stwierdzili, że bonobo, jako nosiciele pochodni, wywołali pożary dżungli. Ofiarą padło ponad 1500 km2 lasów, zginęły trzy osoby. Bonobo są pod ochroną jako gatunek zagrożony, ale to nie zawsze pomaga w dżungli. 
Człowiek uważany jest za jedynego mistrza używania ognia z żyjących gatunków Homo. Nie zapominajmy jednak, że u człowieka od momentu opanowania ognia do bomby atomowej nie minęło zbyt wiele pokoleń. Strach pomyśleć co się stanie, kiedy oprócz broni atomowej w rękach nieodpowiedzialnych przywódców, bonobo także opanują i tę sztukę. Może jednak będą bardziej odpowiedzialni? 


A tu bonobo w tarkcie rozniecania ognia.

[QZE12105]08149;[QEQ43141]53187;[PRA08033}
w sieci: 8.7.2014; nr 3509

 


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter