Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3493

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                  zestawienie miesięczne                                        notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Dzieci trojga rodziców.

Trzeba zacząć od tego, że przyroda jest bardzo stronnicza, powiedzmy wprost,  niesprawiedliwa w traktowaniu płci męskiej. Zygota, już od etapu jednokomórkowego zawiera genetyczny materiał jądrowy po równu, połowa to geny pochodzące z oocytu, a więc matczyne, druga połowa pochodzi z komórek plemnikowych, i tak jest prawie u wszystkich organizmów komórkowych, eukariontow. Co innego dzieje się mitochondriami, które także, choć w mniejszej ilości, zawierają również DNA będący nośnikiem genów. Mitochondria znajdują się we wszystkich komórkach eukariontów, liczba ich wynosi czasem wiele tysięcy i są nośnikiem 37 genów (mtDNA - mitochondrial DNA, 16.000 par nukleotydów). Choć to liczebnie mało w porównaniu do dziesiątek tysięcy genów jądrowych, są to jednak geny bardzo ważne. To mitochondria odpowiedzialne są za wytwarzanie prawie wszystkiego ATP, są więc siłowniami każdej komórki (w sensie energetycznym, nie gimnastycznym!), są dostarczycielami energii niezbędnej do wszystkich funkcji biologicznych. Oprócz tego uczestniczą w procesach przekazywania sygnałów, regulują wzrost i podział komórek, ich cykl rozwojowy, a także w zamieranie. I to wszystko zarządzane jest przez mitochondria matczyne, bo mitochondria spermy zaraz po wniknięciu plemnika do oocytu są 'złośliwie' wyznakowane i skazane na zagładę, po prostu zjedzone. 
I tu zaczyna się klopot. Jeśli z jakichś względów materiał genetyczny jednego partnera zawiera niekorzystne geny, istnieje zawsze szansa, że zostaną one zdominowane przez 'lepszy' gen partnera, mówimy przez dominantę. W przypadku jednak wadliwych genów mitochondrialnych możliwości takiej nie ma. Jednym słowem matka obdarzy dziecko wadliwym kompletem genów mitochondrialnych, które jak wymieniono wyżej, decydują o wielu funkcjach. Jedno na 6.500 dzieci rodzi się z niekorzystnymi genami mitochondrialnymi. W praktyce niewydolność mięśni, często ślepotę, wady serca, a nawet śmierć. Nowsze badania wskazują także, że autyzm jest także związany z zaburzeniami funkcji mitochondriów. I cecha ta będzie przekazywana po linii matczynnej z pokolenia na pokolenie bez możliwości eliminacji przez krzyżowanie w procesie płciowym. Wynika z tego, że kobiety z zaburzeniami mitochondrialnymi nie powinny mieć dzieci. 
Na niedawno odbytej w Londynie konferencji lekarzy-naukowców zastanawiano się jak temu zaradzić. Wydaje się, że istnieją pewne perspektywy, choć obdarzone pewnym ryzykiem. Metoda opiera się na wykorzystaniu sztucznego zapłodnienia (zapłodnienia w probówce - IVF - in vitro fertilization). 
Kolejność czynności przedstawiono na schemacie: 

1. Wybiera się dwie komórki jajowe, jedną od przyszłej matki, drugą od matki-donora, obie zapładnia się plemnikiem przyszłego ojca; 
2. Wyjmuje się materiał jądrowy z obu zygot i niszczy się pochodzący z zygoty donora;
3. Materiał jądrowy matki przenosi się do opróżnionej z jąder komórki donora.
W ten sposób materiał genetyczny matki i ojca znajdzie się w otoczeniu zdrowego kompletu mitochondriów oocytu donora i schorzenia związane z zaburzeniami mitochondrialnymi zostają wyeliminowane, a dziecko będzie miało trójkę rodziców. Dwie matki, jedną 'główną', drugą mitochondrialną, i jednego ojca. Będzie więc rodzic pierwszy, rodzic drugi, i rodzic trzeci. Uczeni uważają, że w przeciągu dwóch lat eksperymentowania na zwierzętach będzie można przejść do eksperymentowania na ludziach. 
Trzeba pomyśleć jakby zrobić dzieci zbiorowe, może to poprawiłoby przyszłe społeczeństwa?

Trzeba jednak z całą mocą zaznaczyć, że technika ta, jak cała procedura zapłodnienia w probówce (IVF) budzi wiele zastrzeżeń etycznych. Do jakiego stopnia wolno mieszać się do genetyki człowieka? Samo pojęcie naprawiania genetycznego ludzi nosi wiele niemiłych skojarzeń. Wiąże się z dużym ryzykiem medycznym, o czym jakoś niezwykle mało się mówi. Chyba zbyt mało, choć sa na ten temat przekonujące dane fachowców IVF. 

Przy okazji warto zaznaczyć, że sekwencjonowanie mtDNA stanowi podstawę odtwarzania ewolucyjnego powinowactwa wszystkich organizmów żywych. Ale to już inna historia. 

[QZE12::088];[QEQ53::052]65
w sieci: 7.6.2014; nr 3493


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter