Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3491

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                                           notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Kwiaty składane zmarłym. 

Człowiek to jedyny żyjący gatunek z pośród milionów organizmów żywych zasiedlających ziemię mający świadomość swojego istnienia, a więc i końca swojego indywidualnego bytu. Jedynym biologicznym wskaźnikiem tej świadomości istnienia i nieistnienia jest stosunek do śmierci i zmarłych. Zwierzęta żyją wyłącznie 'tu i teraz'. Tylko człowiek ma określony stosunek do zmarłych. Wiadomości o słoniach czy szympansach 'obchodzących żałobę' są zbyt niejasne by wytrzymywały jakieś porównania. 
Jednym ze sposobów wyrażania sympatii między żyjącymi, a także wyrażania szacunku dla zmarłych, są kwiaty. Nie ma żadnych archeologicznych czy innych dowodów z przeszłości które by narodziny i rozwój ludzkiej samoświadomości umieszczały w czasie. Dlatego znalezienie kwiatów w grobach z zamierzchłych czasów rzuca pewne światło na tę sprawę. 

Międzynarodowa grupa archeologów pracująca na Górze Karmel w Izraelu wykryła na stanowisku w grocie Raqefet Cave niepodważalny dowód składania kwiatów wraz ze zwłokami zmarłych. Zwłoki ułożono w wykutym w skale zagłębieniu wymoszczonym błotnistą ziemią, a na tym ułożono warstwę roślin, w tym wiele kwiatów. 


To jest próba odtworzenia grobu dokonano po dokładnej analizie ułożenia kości.

Ze względu na te okoliczności zachowały się dokładne odciski kwiatów i liści, wiele pyłków roślin oraz tzw fitolity - drobne kryształki wytwarzane w tkankach wielu roślin. Pyłek roślin jest bardzo trwały dzięki otoczce zbudowanej ze sporopolleniny. Jest to bardzo złożony, odporny na czas i działanie najróżniejszych czynników polimer składający się głównie z długołańcuchowych kwasów tłuszczowych i polifenoli. Ale z naszego punktu widzenia jest bardzo ważne różnorodne urzeźbienie samego ziarna pyłku. Urzeźbienie to jest rodzajowo, a nawet gatunkowo specyficzne i analiza mikroskopowa pyłku pozwala określić z jakich kwiatów dany pyłek pochodzi (jest nawet specjalna dziedzina botaniki zwana palinologią zajmująca się zarodnikami i pyłkiem pod tym kątem). To, i ułożenie roślin na miękkim podłożu pozwoliło ustalić, że wśród kwiatów była mięta, trędownik, szałwia i in. Metodą radiowęgla udało się także dosyć dokładnie określić wiek znaleziska. Stwierdzono, że ciała zostały złożone między 13.700 a 11.700 lat temu, pod koniec peistocenu. W tym czasie żył tam lud którego kulturę przyjęto nazywać kulturą nastufijską. Nastufijczycy byli ludem przedrolniczym i uważa się, że byli pierwszym ludem żyjącym w osadach, mieli domy z meblami i udomowione wilki dla ochrony. 
Tak więc znalezienie kwiatów w ich grobach można uważać za najstarszy dowód wyrażania jakiejś formy szacunku zmarłym, a więc rozumienia istoty śmierci. Czy robili to w ramach jakiejś religii? Być może, ale ludzie zdążyli już wytworzyć ponad 10.000 różnych wyznań, więc trudno tu coś kombinować. 

Tak jak w większości badań uzurpujących sobie prawo do pierwszeństwa, tak i tu znalazł się bardzo poważny argument zaprzeczający temu pierwszeństwu. Ralph Solecki z zespołem z Columbia University prowadził badania szkieletów w jaskini Shanidar w górach Zagros na północ od Bagdadu. Odkryte szczątki liczą sobie ok. 60.000 lat. Zmarłych ułożono na warstwie roślin kwiatowych i analiza pyłkowa wykazała, że było tam 28 gatunków roślin. Był tam krwawnik, starzec, bylica, szczeć, przęśl (efedra), komosa, przedstawiciele traw, goździkowatych, i in. Wiele z tych roślin to uznawane dotychczas zioła lecznicze wymieniane w farmakopeach. 


Kwiaty z jaskini Shanidar oznaczone na podstawie analizy pyłkowej.

Mógł to być pochówek znachora czy szamana i byłby najstarszym dowodem używania kwiatów w obrządkach pogrzebowych. 
Krytycy jednak zwrócili uwagę, że pyłek wraz z główkami kwiatostanów mógł być przywleczony przez miejscowe gryzonie (Meriones persicus), które mają takie obyczaje. 
Gdyby jednak uznać, że jest to archeologiczny dowód na kwiaty obrzędowe, to wyłania się nowy, interesujący aspekt sprawy. Otóż kości te pochodzą ze środkowego i górnego paleolitu i należą nie do Homo sapiens, ale Homo neanderthalensis. Tak więc Neandertalczycy byliby drugim gatunkiem świata żywego z jakimś poczuciem istnienia i śmierci (musieli być intelektualistami, mieli głowy większe od ludzi współczesnych!). Tu jednak od razu trzeba dodać, że H. neanderthalensis różni się od H. sapiens zaledwie o 0,12 % DNA i czasem uważany jest za rasę czy odmianę Homo sapiens neanderthalensis. Na dodatek nie ma zgodności co do dat wymarcia Neandertalczyków, tak że musimy zostawić tę sprawę otwartą. 

[QZE12::091];[QEQ33::275]53::053-5;[QNK03::040];26::066]
w sieci: 5.6.2014; nr 3491

 

 


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter