Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3490

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

         

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                                           notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Robotomeble / Mebloroboty.

Komputery i najróżniejsze zastosowania techniki informatycznej nieodwracalnie wkroczyły do naszego życia. Możemy mieć automatyczną służbę, automatyczne odkurzacze, niesamowicie zautomatyzowane domy i kuchnie. Powoli książki stają się niepotrzebne, bo wszystko jest w internecie. Jak zajdzie potrzeba, odpowiednio ustawiony robot da koncert na dowolnym instrumencie z nieograniczonego katalogu. Powoli zbliżamy się do zdalnego seksu. Wystarczy siedzieć lub leżeć i konsumować życie. Co też wielu robi. 

Pewną nowością są też opracowywane przez włoskich uczonych skomputeryzowane meble zwane roombotami. Skonstruowano moduły mogące łączyć się jak klocki lego w większe zespoły i wykonywać różne czynności bez fizycznego udziału człowieka. Każdy element takiego modułu składa się z trzech części zaopatrzonych w silniczki dzięki którym mogą się poruszać w dowolnym kierunku, mają też wysuwalne łączniki niby szpony dzięki którym mogą łączyć się z innymi elementami w nowe konfiguracje i ze sprzętem domowym. Zasilane są przez baterie, co jest czynnikiem ograniczającym, bo działają one przez godzinę, a potem wymagają doładowania lub są wymieniane.  W przyszłości będą pewnie doładowywać się same po wyszukania odpowiedniego źródła zasilania. Moduły ze sprzęgniętym sprzętem mogą poruszać się po wyznaczonej sieci, ale ruchami ich można sterować z komputera czy z telefonu komórkowego, a nawet przy odpowiednim oprogramowaniu, głosem lub gestami.
Stosunkowo przykłady bardzo prostych zastosowań pomysłu obejrzeć można tu

Ruchome meble mogą pomagać osobom starszym czy niepełnosprawnym w czynnościach codziennych, podsunąć fotel, ustawić odpowiednio stół, przenieść jakiś sprzęt. Oczywiście trzeba będzie pewnego psychologicznego przestawienia, ale to tylko sprawa czasu i konieczności. 

Wkrótce przyjdą więc takie czasy, kiedy dzieci i wnuczęta z pełnym spokojem będą mogły zostawić rodziców i dziadków, coraz bardziej niedołężniejących ze względu na przedłużony czas życia, w komputerowo urządzonym domu i nic tam nie będzie im brakowało. Będą nawet zaopatrzeni w automatyczne bransoletki z czujnikami połączonymi ze służbą medyczną, która pojawi się natychmiast jak podopieczny np zasłabnie (już coś takiego funkcjonuje w NZ i czasem zdarzają się prześmieszne sytuacje, kiedyś uruchomiono całą służbę medyczną, bo pies polizał czujnik...). A dzieci i wnuczęta od czasu do czasu zostawią nagrane pozdrowienia na automacie, wpadną może osobiście na urodziny i marzyć będą o tym, kiedy ten obowiązek się skończy. 

Powstają też nowe pola dla kryminalnego działania. Wirusy wpuszczone w sterowanie takim urządzeniem mogą wywołać straszne skutki. Na przykład napuszczą ciężką szafę na unieruchomionego staruszka, umożliwiając w ten sposób przyspieszenie postępowania spadkowego. 

o skomputeryzowanym domu poczytać można tu.

[QZE12::083];[QEQ53::013]
w sieci: 3.6.2014; nr 3490

 

 


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter