Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3479

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                  

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                                           notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Postępy w zakresie płciowości.

Narzeka się często na mierność amerykańskich uniwersytetów co do poziomu i skutków nauczania zapominając o tym, że rodowici Amerykanie zajmują wysokie, bo aż trzecie miejsce w zakresie osiągnięć naukowych absolwentów amerykańskich uczelni zaraz po imigrantach chińskich, rosyjskich i japońskich we wszystkich naukach, szczególnie w dyscyplinach technicznych i biologicznych. W jednej dziedzinie stoją  jednak na pierwszym miejscu - we wrażliwości w sprawach płci,  na wielu uniwersytetach przodują także w zakresie genderyzacji.
W bieżącym roku akademickim na Bellevue College (Wash.) i Mills College (Oackland, Calif.) przyjęto nowy, rewolucyjny sposób rejestrowania i legitymowania się studentów. Od teraz w rubryce płeć mają do wyboru nie tylko płeć żeńska/męska, ale mogą wybrać dowolne określenie z całego katalogu płci oddające dokładniej nachylenie: płeć kobieca, męska, androgenna, neutralna, transpłciowa, bezpłciowa, dwupłciowa, trzecia pleć, płeć zmienna i inne. Pod inne na pewno podawać można płeć zoofilna. Oczywiście komplikuje się także sposób nazywania studentów i zwracania się do osób o tak zróżnicowanej płciowości. Jak wiadomo zaimki w języku angielskim mogą zdradzać płeć w przebrzmiałym tego słowa znaczeniu. Osobę do której zwracamy się określamy więc, oprócz ona, on, tego jeszcze nie zabroniono, ale także ono, ktoś, coś, lub coś zupełnie nowego i nieokreślonego jak ze, czy one. Jednomyślności tu jeszcze nie ma.  
Zoofilów to ja bym jeszcze proponował określać dokłaniej, np.: sukoluby, koniolubki, owieczkoluby, knurolubki, świninioluby, delfinoluby/lubki i inne, w zależności od upodobań i możliwości. Posługując się tymi kategoriami przyznawano by odpowiednie pomieszczenia w akademikach z należytym zapleczem. 
Ostatnio do tej menażerii dochodzą komputerofile. Pewien prawnik amerykański od lat prawuje się z sądami amerykańskimi o umozliwienie mu zawarcia ślubu z ukochanym kompterem. Tymczasem sądy odrzucają jego trafne argumenty, że skoro małżenstw udziela się homoseksualistom, że w niektórych krajach pozwolono na poślubienie zwierząt, to dlaczego on nie może poślubić komputera skoro naprawdę się kachają?
Tymczasem przegrywa z sądami stanowymi, ale to pewnie tylko tymczasem.

Ja natomiast proponuję rozwiązanie tej problematyki w sposób zasadniczy i radykalny. Moim zdaniem należy zapomnieć o płci dzieci. Jeszcze przed urodzeniem należy je odpowiednio traktować poprzez organizm matki, nazwijmy to genderyzować hormonalnie. Faszerując ciężarne odpowiednimi hormonami można łatwo spowodować bezpłciowość dzieci. Nazywam to genderyzacją przednatalną. Genderyzacja ponatalna (nie zalecana) miałaby charakter chirurgiczny. Genderyzacja jedna czy druga powinna być obowiązkowa. Bezpłciowy osobnik, po dojściu do wieku w którym może świadomie podjąć decyzję przyjąłby wybraną płeć i zadecydował, czy mu wszczepić macicę, penisa, czy też jedno i drugie, a może coś zupełnie innego. Jak wiadomo macice można hodować in vitro z komórek macierzystych. Z penisem są jeszcze problemy, głównie związane ze wzwodem, ale to na pewno da się lada chwila pokonać. 

Patrz także:
homoseksualizm obowiązkowy
wibrator domowy.

[QZE12::066];[QEQ52::162]271
w sieci: 13.5.2014; nr 3479


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter