Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3474

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                                           notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Kawa (1)
(legenda)

Napój czarny i gorzki, niekiedy słodzony. Pijemy go często zatem i dużo. Mało jednak a może nic nie wiemy o jego długiej i ciekawej historii poznawania i picia. Początki tego giną w pomrokach dziejów. A tak mówi o tym legenda;
W krainie Jemenu na zboczach gór nad brzegami morza Czerwonego stał muzułmański klasztor a w nim bogobojni mnisi odprawiali modły. Ale nie tylko Słowem Bożym człowiek żyje. Trudnili się więc także pasterstwem. Na przyległych zboczach gór wypasali stada kóz uzyskując mleko, mięso i skóry. Z tych ostatnich po roślinnym garbowaniu i barwieniu na żywe kolory uzyskiwali słynne produkty zwane safianami i kurdybanami.
Pewnego dnia wczesnym rankiem zgłasza się do przeora jeden z pasterzy i skarży , że jedna z kóz nieustannym beczeniem nie pozwala mu spać. Przeor orzeka , że koza zjada ziele złego i to powoduje te przykre następstwa. Nakazuje baczne podpatrywanie tej kozy w czasie wypasu. Następnego dnia pasterz ten dostarcza przeorowi gałązki krzewu z owocami podobnymi do wiśni oświadczając , że koza ta odłącza się od stada i wchodzi na wyższe partie gór gdzie rosną te krzewy.
Jeżeli kozie nic się nie stało to i ja mogę skosztować – myśli przeor. Zjada owoc a pestkę wrzuca do ogniska. W tym momencie pomieszczenie wypełnia dziwna nieznana dotąd woń. Nakazał więc dostarczyć więcej tych dziwnych owoców. Do ogniska wrzucił obrane pestki , które później wydobył z żaru i starł na proszek. Dalszą czynnością było zalanie proszku gorącą wodą zwaną dziś wrzątkiem. Uzyskany w ten sposób napój skosztował. Po jego wypiciu odczuł coś dziwnego. Wzrok stał się bystry, umysł trzeźwy a jego starcze ciało nabrało rześkości.
Odtąd około północy tuż przed rozpoczęciem modłów każdy mnich wypijał przydzieloną mu porcję tego czarnego płynu a echo niosło potężny już teraz chorał głosów w odległą dal.
To nie jest ziele złego ducha lecz ziele zesłane nam z woli Allacha rzekł przeor.

Tyle muzułmańska legenda o kawie.

pogawędził Jerzy Szatkowski / 87 lat /
[QZE12::071];[QLE16::153]
w sieci: 6.5.2014; nr 3474

 

 


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter