Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XV; No 3450

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

notka poprzednia                                     zestawienie miesięczne                                           notka następna

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Udało się pokonać zmorę ludzkości. (2)
Człowiek przyszłości.
 
(cz. 1 p. tu)

Tak więc niezadługo będzie człowiek wyglądał w nowym wspaniałym świecie.

Każdy mieszkaniec ziemi będzie miał zagwarantowany jeden metr kwadratowy dostępu do słońca. Będzie miał prawo nosić kapelusz kwadratowy 70 x 70 cm lub kolisty czy sześcioboczny o powierzchni 0.5 m2. Kapelusz ten to właśnie zyciodajny wymiennik fotobiochemiczny. Te dzyndzelki będą zastąpione łącznikami do żyły a przepływ krwi będzie to dokładnie kontrolowany przez odpowiednie automaty. Każdy będzie miał zagwarantowane ustawowo prawo określonego czasu ekspozycji na promienie słoneczne regulowane systemem kartkowym. Jak w każdym demokratycznym społeczeństwie, wszyscy będą równi i równiejsi (w zależności od koligacji rodzinnych i aktywności politycznej). Zanikną też wyróżniki rasowe. Wszyscy będą brązowi, prawie czarni, bo ich krew będzie brązowa.

Warto zauważyć, że płuca będą funkcjonowały tylko w mroku. Przy świetle chlorofil dostarczy odpowie nią ilość tlenu, a stężenie jego będzie kontrolowane czujnikami sterującymi też zastawkami skierowującymi krew do wymienników fotochemicznych, zamiast do płuc. 
W takich warunkach jedne kilometr kwadratowy powierzchni kraju pomieści bez problemu milion mieszkańców. Kraj taki jak Polska bez kłopotu będzie ojczyzną dla ponad 300 trylionów Nowych Polaków, podczas gdy obecnie cała ludzkość liczy sobie niewiele pod 9 miliardów dusz! W skali światowej to liczba niewyobrażalna, ale zastanówmy się chwileczkę. Uczeni przewidują, że wszechświat, w tym nasz układ słoneczny, ma jeszcze kilka-kilkanaście miliardów lat istnienia. Przy wykładniczym wzroście liczby ludności musi nastąpić kiedyś moment, że stanie się ciasno. Pierwszym rozwiązaniem jest system piętrowy. Skoszaruje się mieszkańców na kilku piętrach i przy pomocy odpowiednich taśmociągów każdy otrzyma swój zagwarantowany konstytucją czas ekspozycji. Oczywiście wyjazd z koszar będzie wymagał zakładania masek gazowych ze względu na powszechne skażenie powietrza. Dzieci będą też wywożone od czasu do czasu na wycieczki przyrodnicze, kiedy będą mogły oglądać dzikie zwierzęta, na przykład żaby w prawdziwym bajorku czy płotki w sztucznym strumyku. Następny etap - to oświetlanie każdego piętra światłem generowanym przez elektrownie atomowe. Zauważmy, że już współczesny człowiek nie potrzebuje przemieszczać się z miejsca na miejsce. Ma przecież wszystkie gadgety do kontaktowania się z ludźmi, a po co ma wędrować na jakąś Antarktydę czy Alaskę, skoro to wszystko ma w Googlach i Wikipedii? Nie będzie też potrzebował żadnych środków  spożywczych. Wszystko co mu potrzebne będzie dostarczone wprost do krwi. Dla urozmaicenia życia będą przygotowane przyprawy brane jak łakocie. Nie będą rozprowadzane żadnym środkiem transportu. Po prostu każdy będzie miał, tak samo jak iPad czy iSEE, komplet zapachów i przypraw dozowanych wedle życzenia odpowiednim programem.

Ale i tu jest gdzieś koniec. Co potem? Miejmy nadzieję, że znajdzie się jakiś bohaterski terrorysta i wysadzi w odpowiednim czasie to wszystko wprost do piekła ...

Prima Aprilis 2014

[QZE12::045];[QEQ52::37]-9,41
w sieci: 1.4.2014; nr 3450


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. 
R. Antoszewskiego)

  Site Meter