Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3399

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

        

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.
 

Karaluch jako zabawka.

Pewna amerykańska firma w Michigan skonstruowała elektroniczny plecaczek zakładany na plecy karalucha. Można się pytać, po co karaluchowi elektronika. 
Oczywiście nie o karalucha tu chodzi, chodzi o .. dzieci.
Łapiemy karalucha (wkrótce pewnie będą w sklepach z elektronicznymi zabawkami żywe karaluchy), lekko przecieramy mu przy pomocy papieru ścienrnego tarczę osłaniającą głowę , chodzi o usunięcie ochronnej warstwy woskowej. Przyklejamy mu na grzbiecie płytkę z obwodem scalonym, robimy mu małą dziurkę w pancerzu poprze którą wpuszczamy mu drucik dla zamknięcia obwodu z czułkami. Z tym, że czułki najpierw odcinamy (ktoś to nawet przypalał), i w to miejsce wstawiamy dwa druciki połączone z obwodem scalonym. I tak mamy karaluchorobota. Całość waży 4.5 g i jest dla karalucha małym obciążeniem. Sztuka polega na tym, plecaczek łączy się radiowo z telefonem komórkowym poprzez jego bluetooth i wszystko gra. Telefonem nadajemy komendy, w prawo, w lewo, a karaluch myśli, że to sygnały z z antenek i odpowiednio się porusza. 
Wszystko to brzmi nieco makabrycznie i ma być zabawką dla dzieci by ich zainteresować neurobiologią itp. 
Plecaczek ma byc w handlu już w listopadzie, pokazy już się odbyły. Kosztować ma zaledwie 99 US$.
Oczywiście znaleźli się nauczyciele i psycholodzy mający poważne zastrzeżenia co do wartości tej zabawki. Niektórzy są nawet zdania, że to sposób na wychowywanie psychopatów, sadystów, itp. Ale producent twierdzi, że to wspaniała nauka neurobiologii, niedocenianej w szkolnictwie.
Oczywiście łatwo przewidzieć, że wygrają producenci gadżetów. 

Moim zdaniem sprawa jest tragiczna. Dzieci będą się bawić karaluchami jak zabawkami, a jak się im znudzi, to wyrzucą karalucha do kosza na śmieci. To fakt, że mordujemy miliardy zwierząt dla naszej korzyści, trując, jedząc itp. Ale tak mi wygląda, że zabijanie dla zabawy dzieci przez dzieci to jednak jakiś zasadniczy błąd pedagogiczny.

O karaluchach inne notki:
Elektroniczny karaluch wojskowy.
Starzenie się karaluchów.
Elektroniczny przywódca karaluchów.
Karaluchy w kosmosie.
Miłośnie rozśpiewane karaluchy
Znikajace karaluchy.
Życie intymne  karaluchowej.

[QZE11::180];[QEQ37::209]b
w sieci: 9.11.2013; nr 3399

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter