Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3398

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Wycinanki.

Wycinanki to wyraz przemożnej konieczności tworzenia czegoś pięknego, tworzenia piękna w swoim otoczeniu. Jest to cecha charakterystyczna dla człowieka, chyba od zaspakajania tej potrzeby możemy mówić o początku człowieczeństwa. Historia wycinanek liczy sobie wiele setek lat, w Chinach znane były już VI wieku, a sztuka ta uprawiana była w wielu krajach świata. (Cechę tę ma bardzo niewiele zwierząt, np altanniki, ale to inna historia.) 
W Polsce mówimy najczęściej o wycinankach łowickich i kurpiowskich, ale znane są też wycinanki na Białorusi czy Ukrainie, co ma powiązania z polską obyczajowością. Dawniej wycinanki robiono posługując się spężynującymi nożycami hodowców owiec. Oni byli najsprawniejsi w posługiwaniu się nożycami przy strzyżeniu owieczek.  
Dla emigrantów wycinanki są symbolem polskości. Często w polskich domach i polskich ośrodkach kulturalnych widzimy ściany zdobione polskimi wycinankami (na przykład w Domu Polskim w Wellington). 

'Prawdziwi artyści' rzadko zajmowali się wycinankrstwem. Ja widzę elementy tej techniki w malarstwie Zofii Stryjeńskiej, ale nie jestem żadnym znawcą tych spraw.
Niedawno Andrzej Krauze, znany, rysownik karykaturzysta, grafik i autor książek dla dzieci, pracujący w Londynie, zastosował wycinankarstwo do artystycznej wypowiedzi. Wkrótce wystawi swoje prace w Krakowie.
Poeta Jarosław Rymkiewicz otrzymał od niego jakby zapowiedź wystawy. Oto co pisze o tym Rymkiewicz:

Pan Andrzej Krauze przysłał mi z Londynu, za pośrednictwem mojego syna, swój nowy rysunek. Właściwie nie jest to rysunek, lecz wycinanka z czarnego papieru. .. Takie wycinanki należą do polskiej, łowickiej tradycji, ale wycinanki łowickie, kogutki oraz inne ptaszki, są pogodne i kolorowe, a wycinanka Andrzeja Krauzego jest posępna, nawet przerażająca – i może dlatego, przez to odwołanie się do wesołej, mazowieckiej tradycji, przez ten miły kontekst, jej posępna treść robi takie wrażenie. Oto ta wycinanka. W środku widzimy orła z rozpostartymi skrzydłami, a po obu jego stronach przedstawione są dwa straszydła, trochę niedźwiedzie, trochę wielkie psy. Każde ze straszydeł trzyma w zębach jedno skrzydło orła – jest jasne, że za chwilę zostanie on rozszarpany i pożarty. Straszydło po lewej ma na głowie pikielhaubę, straszydło po prawej rosyjską czapkę wojskową z sowiecką gwiazdą na otoku..

Przy całej socrealistycznej wręcz realności wycinanki moja uwaga jest taka, że ten kurak w środku w rzeczywistości wcale nie drze dzioba. Raczej ma głowę zwieszoną, albo dziobie przymilnie jedne czy drugie straszydło...
Zarówno Andrzej Krauze jak i Jarosław Rymkiewicz napotykali się i napotykają się dalej na wiele kłopotów ze strony władz...

za niezależna.pl
[QZE11::176];[QPL11::064]
w sieci: 8.11.2013; nr 3398


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter