Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3384

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Czytelnictwo i analfabetyzm wtórny.

Biblioteka Narodowa ogłosiła wyniki badań nad czytelnictwem w Polsce przeprowadzone w roku 2012 i zestawione z podobnymi badaniami z lat poprzednich. 
Przyjmuje się, że rzeczywistym czytelnikiem jest osoba która czyta siedem lub więcej książek w roku. Nie jest to wiele, bo zaledwie jedna książka z kawałkiem na dwa miesiące, ale jakąś klasyfikację trzeba przyjąć. Wydzielono też grupę osób nieczytających, oraz grupę czytających 1 do 6 książek rocznie. Dosyć szeroko przyjęto co to jest książka. Za książkę uważa się tu literaturę piękną, podręczniki, encyklopedie, poradniki (np działkowca), książki kucharskie, a także tzw e-book, itp.
Wyniki są zastanawiające, żeby nie powiedzieć zatrważające. Liczba rzeczywistych czytelników zmalała do połowy w porównaniu z rokiem 2002 (z 22,2 % do 11,1 %). Zmalała też liczba osób czytających 1-6 książek. Równocześnie wzrosła liczba osób nieczytających w ogóle. Obecnie jest ich aż 60,8 procent. Na życie codzienne przekłada się to dosyć ponuro. Więcej niż co druga osoba spotykana np w supermarkecie czy na ulicy nie zajrzała w ostatnim roku do żadnej książki. Wyniki przedstawia tabela. 

Deklaracje respondentów dotyczące czytania książek w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie w latach 2002-2012 (w %)

rok
nieczytający
czytający 1-6 ksiązek  czytający 7
 i więcej ksążek
2002 44,4 32,1 22,2
2004 41.8 32,9 24,4
2006 50,3 31,7 17,2
2008 62,2 24,8 10,6
2010 56,0 31,1 11,6
2012 60,8 26,5 11,1


Małą pociechą jest fakt, że w tym czasie wzrosła liczba osób czytających teksty o objętości przynajmniej trzech stron czy trzech wydruków ekranu komputerowego, lub podobne artykuły prasowe. Brano pod uwagę osoby korzystające z tych źródeł co najmniej raz w miesiącu. Było to o 6% więcej w r. 2012 w porównaniu z r. 2010. Wzrost związany jest zapewne ze wzrostem liczby tego rodzaju informacji, ale świadczy równocześnie, że wiedza urywkowa, z natury rzeczy przypadkowa, zaspakaja potrzeby 58% badanych.
Oczywiście czytelnictwo związane jest z wykształceniem, i co bardzo ważne w przypadku młodzieży, także z wykształceniem rodziców. Wykształceni czytają więcej. Dziwne jednak, że czytelnictwo maleje z wiekiem. Czy chodzi tu o zasadę, że starzy już wszystkie rozumy pozjadali, czy po prostu są zmęczeni informacyjnym jazgotem (o tym autorzy nie piszą). 
Badano także kto nie czyta. I tu czeka nas największa niespodzianka. 
53% nieczytajacych to osoby, które nigdy do książek nie zaglądały poza spełnieniem podstawowych wymogów szkoły, ale aż 47% nieczytajacych to osoby, które kiedyś czytały, ale teraz zaglądają do ksiązki rzadziej niż raz w roku i są to najczęściej osoby w wyższym wykształceniem. 
Zdaniem autorów to, cytuję, "stanowi ślad ważnego przeobrażenia tej kategorii społecznej, która to przemiana – najogólniej rzecz ujmując –
doprowadziła do sytuacji, w której ludzie formalnie wysoko wykształceni w sensie kulturowym już niekoniecznie są inteligentami. 34% Polaków z wykształceniem wyższym nie przeczytało w ciągu ostatniego roku żadnej książki, 20% w ciągu ostatniego miesiąca nie przeczytało tekstu o objętości trzech stron lub dłuższego artykułu w prasie, 17% nie przypomina sobie, żeby w ciągu ostatniego roku czytało jakąkolwiek prasę."
 
Ja bym tylko dodał, kto stał się wtórnym analfabetą w wieku lat trzydziestu, wtórnym  'alfabetą' już nigdy nie będzie.
A może ci co czytali po studiach już zdążyli wyemigrować? Przecież te dwa miliony z nawiązką emigrantów to w zdecydowanej większości osoby z wyższym wykształceniem. 

Smutna to lektura, prawie tak smutna jak jedna z poprzednich notek o przyroście naturalnym. Oznacza to, że w najważniejszych sprawach państwowych decydują ludzie nie mający kontaktu z kulturą i wiedzą i nie widzą potrzeby szukania tego kontaktu. Autorzy opracowania (Roman Chymkowski, Izabela Koryś, Olga Dawidowicz-Chymkowska) tego nie piszą, bo nie od tego są. To trzeba sobie dopowiedzieć. 
A analizę warto przeczytać w całości (6 str. w formacie pdf pod tym adresem)

[QZE11::162];[QEQ37::100]
w sieci: 11.10.2013; nr 3384

 

 


witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter