Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3376

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Metale szlachetne i niezwykłe.

Tak zwane metale szlachetne przyciągały uwagę człowieka od tysiącleci, choć trzeba przyznać, że w historii ludzkości odegrały znacznie mniejsza rolę w porównaniu z metalami 'nieszlachetnymi', jak żelazo, miedź, cyna itp. 
Metale szlachetne mają kilka wspólnych cech. Przyciągają oko, jest ich mało i nie zmieniają się w czasie, tzn nie tworzą w normalnych warunków związków chemicznych z innymi pierwiastkami, tworzą łatwo stopy, no i wszystkie są pierwiastkami chemicznymi. 
Myśląc o metalach szlachetnych mamy na myśli przede wszystkim złoto i srebro. Później doszła jeszcze platyna. Na końcu zaczęto zaliczać tu także mało komu znane metale takie jak rod (Rh), iryd (Ir), pallad (Pd), osm (Os), ren (Re), ruten (Ru). Mają zastosowanie w jubilerstwie, ale najczęściej jako domieszki do platyny czy złota, dla podniesienia trwałości mechanicznej wyrobów. Ostatnio jednak niespodzianie wrosła ich rola w przemyśle, głównie jako katalizatorów trudnych reakcji chemicznych.  Ale popatrzmy na ceny. Jak przystało na szlachetność, są wyrazem bogactwa i stanowią niezawodną lokatę kapitału. 

nazwa  cena w $ na kg (średnio)*
Platyna 50.000
złoto 30.000
srebro 437
rod 50.000
iryd 13.000
pallad 10.000
ren 7.000
ruten 3.000

*) Ceny uśrednione, ceny rynkowe metali szlachetnych podlegają wielkim fluktuacjom i płynność ta wykorzystywana jest w różnych szalbierstwach bankowych i międzynarodowych. 

Ceny oszałamiające dla zwykłego człowieka, prawda?
Ale to wszystko nic. 
Oszałamiające sumy płaci się za najrzadsze pierwiastki, także metaliczne, występujące w skorupie ziemskiej i te, które nie występują wcale. a można je produkować w najbardziej skomplikowanych urządzeniach techniki atomowej. 
Za jeden gram ameryku (Am) trzeba zapłacić $1500, i jest to najtańszy pierwiastek z tej grupy. Chyba tylko dlatego mamy go w wielu mieszkaniach. W minimalnej ilości zawarty jest w urządzeniach wykrywających zadymienie pomieszczeń, a więc otrzegają przed pożarami. Jeśli odnieść to wartości z tabelki podanej wyżej, wyjdzie na półtora miliona dolarów za kilogram ameryku. 
Za 1 g protaktynu (Pa) trzeba zapłacić $5.000, a za jeden gram kiuru (Cm) $180.000. 
Ale z szalone sumy zażądają od nas producenci takich pierwiastków jak californ (Cf), gdzie za jeden mikrogram pierwiastka płaci się $10, więc gram kalifornu kosztuje 10 milionów dolarów, za jeden gram berkelu (Bk) żądają 185 milionów dolców. Na kilogramy lepiej nie przeliczać.
Jak dotąd wszelkie rekordy bije jednak bliski nam polon (Po). Za jeden miligram polonu 210 Po trzeba zapłacić 35 milionów dolarów, gram wychodzi na miliardy, a kilogram, gdyby komuś chciało się przeliczać, to wartość przewyższająca łączną produkcję większości krajów tego świata. 
Czy ktoś kupuje takie rzeczy? Kupuje, i to w dosyć dużych ilościach. Wprawdzie nie jako lokaty kapitału czy wartości jubilerskie, ale jako narzędzia do zadań specjalnych. Wymienione pierwiastki są silnie radioaktywne i urządzenia na nich oparte zapewniają najlżejsze i najtrwalsze zasilanie w energię elektryczną na przykład statków kosmicznych, są dogodnym źródłem promieniowania w diagnostyce technicznej i medycznej. 
A niektóre znajdują też zastosowanie do celów bardzo przyziemnych. Nie ulega wątpliwości, że Litwinienko został zamordowany przez podanie herbatki z polonem. Zabieg kosztował Rosję 25 milionów dolarów, ale widocznie musiało się opłacać. Głównym dostarczycielem polonu na skalę światową jest Rosja, gdzie produkuje się 210Po w ilości około 10 g rocznie, a na czarnym rynku można kupić polon po rewelacyjnych cenach. 
Oczywiście preparatów radioaktywnych nie kupuje się na wagę, płaci się za radioaktywność mierzona w Ci (curie) lub Bq (bekerel) i ważny jest czas zakupu, bo wiele izotopów ma krótki czas półtrwania. Dla 210 Po wynosi to 188 dni, ale dla innych handlowych preparatów mogą to być tylko dni czy tygodnie. 
Kiedyś w Polsce założyłem w Łodzi pierwszą mikropracowienkę izotopową dla badań biologicznych. Kupowaliśmy od IBJ radioaktywny fosfor 32P o okresie półtrwania 14,3 dni. Dostawy były różne, czasem bardzo opóźnione, ale płacić trzeba było za radioaktywność dostawy do IBJ z ZSRR. Czasem do Zakładu Fizjologii Roślin przychodziła jedna dziesiąta opłacanej aktywności, ale cena była jak w momencie otrzymania przez IBJ. Myślę, że teraz sytuacja się zmieniła..

w tle samorodki złota
[QZE11::153];[QEQ37::041]b,c;[QRE05::089]p220,2,4,8
w sieci: 27.9.2013; nr 3376

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter