Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3324
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.
 

Nowa Zelandia na wulkanie.

Prowadzona szczegółowa rejestracja trzęsień ziemi w otoczeniu Nowej Zelandii pokazuje, że ciągle coś się trzęsie. Pewnie to samo jest w innych regionach  o podobnym położeniu geologicznym, ale tu po prostu jest to szczegółowo rejestrowane.
W niedzielę (21.7) wstrząsnęło Welligtonem dosyć mocno.  
Klatka z takiej rejestracji dla publiczności wygląda tak:

a tu któtki filmik

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ktnn8Ii9cFU

Wellington przeżył wstrząs o nasileniu 6.5 i ponad 100 wstrząsów następczych rzędu 4,5 - 4,9. Dziś w dalszym ciągu ziemia nie jest spokojna, może nawet nastąpić wstrząs następczy o nasileniu 6. Epicentrum było niedaleko Blenheim ale dawało się odczuć nawet w Auckland (ja nie zauważyłem).
W Wellingtonie sytuacja przedstawiała się groźnie, wprawdzie nie tak groźnie jak niedawno w Christchurch, ale jednak instytucje w centrum miasta nie pracują, zamknięte są też kampusy uniwersyteckie, muzeum Te Papa. Służby techniczne sprawdzają stan budynków i zamknięte są niektóre ulice w centrum miasta, w tym Featherston St, gdzie mieści się Polska Ambasada (telefon Ambasady nie odpowiada). Ewakuowano szereg hoteli, jeden z nich osunął się w części o 5 cm, choć wszystkie budynki wyższe w Auckland muszą spełniać warunki 'budynków odpornych na trzęsienia ziemi'. Wiele mieszkań i biur zostało zalanych, są też awarie sieci elektrycznej.
Na szczęście ofiar poważniejszych w ludziach nie było, zanotowano tylko kilka lekkich zranień i szoków. Jeden pacjent podłączony do aparatury medycznej wyrzucony został z łóżka i wymagał natychmiastowej pomocy. 
Samo główne trzęsienie trwało 20 sekund. Wylatywały okna, przewracały się półki, zarysowywały się ściany domów, pękał asfalt ulic. Uszkodzenia doznały też nabrzeża portowe, sprawdza się lotnisko i linie kolejowe, stąd kłopoty w komunikacji. Mieszkańcom zaleca się siedzieć w domu aż do skończenia kontroli.

Ludzie wiedzą tu jak reagować na wstrząsy, przeprowadza się szkolenia typu manewrów, są liczne instrukcje w miejscach publicznych, dzieci są instruowane co należy robić na wypadek trzęsienia. 
Scena z lotniska:

Wstrząsnęło też mocno książkami w bibliotece miejskiej i w bibliotekach uniwersyteckich. Tak wygląda bibliotek Wydziału Prawa:

Poleciały okna w wielu sklepach i domach. Scenka ze sklepu z trunkami:

Trzęsienie ziemi, nawet dla bywalców stref nawiedzanych przez inne katastrofy jak huragany czy tornada jest groźniejsze, bo zupełnie nieprzewidywalne. 
W r. 1950 Wellington przeżył podobne trzęsienia i wtedy drobniejsze wstrząsy następcze trwały przez miesiąc. Zapowiada się na to samo i teraz. 

O trzęsieniach było już na tych stronach:

Jak zachowywać się podczas trzęsienia;
Instrukcje w terenie dla turystów;
Trzęsienie ziemi w Christchurch w r. 2010;
Podsumowanie trzęsienia w r. 2010;
Populacyjny skutek trzęsienia ziemi w r. 2010;
Odkształcenia
powierzchni ziemi w wyniku trzęsień;
Wielkie tsunami portugalskie w r. 1755;
Długa historia tsunami (Japonia);

Seks a tektonika (!)
;
Kalkulator Apokalipsy.

[QZE11::094];[QZE35::171]abc
w sieci 22.7.2013; nr 3324

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter