Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3290

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                    

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Pies a bakterie domowe.

Dom to całe skomplikowane i bardzo zróżnicowane środowisko biologiczne. Pełno w nim mieszkańców, chcianych i niechcianych. 
W każdym domu mieszkają przedstawiciele wszystkich królestw świata żywego i na dodatek jeszcze wirusy o niejasnej afiliacji. Zwykle po prostu nie zdajemy sobie sprawy, że w każdym domu, w każdym mieszkaniu mamy miliardy współmieszkańców. To wszyscy razem decydujemy o tzw. zdrowiu domu i zdrowiu jego mieszkańców. 
Po pierwszych wzajemnych dopasowaniach ustala się równowaga biologiczna. Zachwianie tej równowagi może prowadzić do różnych niespodzianek o skutkach trudnych do przewidzenia.
Ostatnio, dzięki szybkim metodom pozwalającym na określanie liczby różnych taksonów mikroorganizmów i podjęto badania nad składem flory bakteryjnej mieszkań (słowo 'gatunek' trzeba używać bardzo ostrożnie, dla bakterii lepiej pasuje takson, jako jednostka biologiczna genetycznie wyróżnialna) . 
Wybrano kilkadziesiąt domostw w Karolinie Północnej (USA) i w każdym z nich pobrano próbki mikroflory bakteryjnej z zachowaniem poprawności wszelkich metod analitycznych. Posługując się metodą zwaną PCR (Polymerase Chain Reaction) określono skład taksonowy bakterii pobranych z dziewięciu miejsc uważanych za reprezentatywne dla życia w domu. Były to: podkładka do krojenia w kuchni, blat kuchenny, lodówka, sedes w toalecie, poszewka na poduszkę, klamka, ekran telewizora, odrzwia wewnętrzne i odrzwia zewnętrzne (p. ilustracja).

W badaniach tego typu szczegółowa analiza tzw 16SrRNA pozwala na określenie liczby wyróżnialnych taksonów.
Wyryto zdumiewającą ich liczbę, bo aż 7.726, podczas gdy cały organizm człowieka jest nosicielem niewiele większej mikroflory, bo zaledwie około 10.000 taksonów. 
Oczywiście były różnice w zależności od stopnia utrzymywania czystości, a także poszczególne miejsca miały swoją specyfikę.
Najciekawsze jednak jest stwierdzenie, że poszczególne mieszkania mają specyficzny 'fingerprint', i że po tym 'odcisku' można jednoznacznie określić, czy w domu są psy, i to na podstawie bakterii zebranych z ekranu telewizora i poduszki. Można oczekiwać, że trzymanie w domu innych zwierząt pociąga za sobą także wielkie zmiany, choć pewnie inne zależnie od gatunku gościa. 
Inny, może najważniejszy wniosek z tego typu badań ma praktyczny charakter. Minęły już czasy gdy wszystkie bakterie w domu uważano za szkodliwe i usuwano je wszelkimi możliwymi sposobami, z antybiotykami włącznie. 
Okazuje się, że zrównoważona flora bakteryjna nie ma złego wpływu na kobiety w ciąży, a wprost przeciwnie, dzieci wystawione bardzo wcześnie, nawet prenatalnie, na normalną domową florę bakteryjną są mniej zagrożone na alergie i różne schorzenia skórne. 

[QZE11::040];[QHB14::144];[QEQ34::209]
w sieci: 8.6.2013; nr 3290

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter