Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3289

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                    

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Ślimaki także się uczą.

Ślimak morski Pleurobranchaea californica (tyłoskrzelne) zeżre wszystko co mu do gęby się zmieści. Chętnie zjada inne ślimaki. Są jednak takie, które potrafią się bronić edukacyjnie. Należy do nich kolorowa Flabellina iodinea (gromada nagoskrzelne).

Jest mniejsza i ta z kolei lubi zjadać parzydełkowce nie martwiąc się ich parzydełkami (parzydełka to komórki obronne parzydełkowców, licznej grupy zwierząt morskich, zaliczana jest tu meduza). I z tych parzydełek Eudendrium ramosum korzysta Flabellina. Zachowuje je dla siebie i traktuje jak własne komórki. A korzyść z tego jest ta, że napastnik nie lubi parzydełek. Co więcej, uczy się je omijać. Kiedy napotka na drodze Flabellinę, kąsa jak wszystko, ale po chwili rezygnuje z konsumpcji i odchodzi z niesmakiem. A Flabellina wykonuje taniec rytualny pomagający pewnie w ucieczce, a może po prostu z radości, kto wie. Ale następnym razem, kiedy napastnik napotka Flabellinę, zaledwie ją poniucha i odwraca się z niechęcią. Nawet nie smakuje. Czuje parzydełka po zapachu. Nie gardzi jednak podobnymi, innymi ślimakami nie zaopatrzonymi w obronne parzydełka. Pięknie widać to na filmiku pod adresem:

http://www.livescience.com/37268-surprising-sea-slug-dance-video.html

A ślimaki znane są z umiejętności wykorzystywania innych organizmów do własnych celów do tego stopnia, że w wyniku symbiozy z glonami niektóre mogą zachowywać się prawie tak jak rośliny, karmić się światłem. 

O ślimakach jest też w notkach:
Fotosyntetyzująca Elysia;
Konchiologia;
Zjadacze reklam;
Ślimacze orgie;
Amatorzy piwka.

[QZE11::054]:[QEQ34::200]
w sieci 6.6.2013; nr 3289

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter