Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3286

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

  

 Jedno zdumienie dziennie...

.

Drukarkowa Kuchnia przyszłości.

Opanowanie, a ściślej oswojenie ognia, było najważniejszym wynalazkiem ludzkości. Bez opanowania ognia nie mielibyśmy wszystkich pozostałych osiągnięć technologicznych. Pierwsze próby oswajania ognia miały miejsce około 1.800.000 lat temu, ale na stałe w życie codzienne ogień wkroczył, kiedy to zaczęto 'hodować' go w domu, to znaczy po powstaniu trwałych osiedli ludzkich jakieś 10.000 lat temu. I od tego czasu, aż do początku XX wieku nie wymyślono nic nowego dla zastąpienia go w kuchni. Dopiero elektryczność pozwoliła na to. Następnym rewolucyjnym krokiem było wynalezienie mikrofalówki, na co wystarczyło około 50 lat. Doszło do tego, że otwarty ogień jako źródło ciepła w kuchni i w domu okazał się niepotrzebny.
Kuchnię mikrofalową, wynik pokojowego wykorzystania sztuki wojennej (!), śmiało można uznać za trzecią rewolucję kuchenną. Obecnie wkraczamy w etap rewolucji czwartej. 
Żaden z poprzednio wyliczonych wynalazków nie sprawdza się w warunkach ekstremalnych, szczególnie w przypadku braku stałego zaopatrzenia. A taka sytuacja kiedyś nastąpi, obecnie już doskwiera podczas lotów kosmicznych. Nowa technika kuchenna będzie czymś absolutnie zasadniczym przy wszelkich próbach kolonizacji obiektów planetarnych (nie wspominajmy tymczasem o sytuacji, kiedy zaistnieje konieczność ewakuacji ludzkości z tej ziemi). 
I tu, niespodziewanie, wyciąga na pomocną dłoń stary Gutenberg! Sztuka masowego drukowania tekstów, wzmocniona techniką komputerową wkrótce wkroczy do kuchni. 
Są już praktyczne rezultaty z wykorzystaniem trójwymiarowych drukarek (zmodyfikowanych odpowiednio tzw 'plujek') do produkcji złożonych części maszyn, szczególnie mikromaszyn, w internecie można znaleźć sposób na domowe 'wydrukowanie' sprawnego pistoletu, ostatnio zastosowano drukowanie do produkcji części organizmu, są też już wstępne wyniki gastronomiczne. 
Zasada gastronomii drukarkowej polega na tym, że użytkownik, np kosmonauta, na wieloletnią podróż zaopatrzony zostaje w podstawowe materiały strawialne, jakąś formę skrobi, podstawowe białka, witaminy, sole mineralne, mikroelementy, wreszcie podstawowe substancje zapachowe i smakowe, wszystko w najbardziej skondensowanej formie zapewniającej trwałość tych produktów przez wiele lat. Kosmonauta dysponuje trójwymiarową drukarką i podręcznikiem kucharskim w postaci oprogramowania komputerowego zrozumiałego dla drukarki. Warto zauważyć, że zasoby wody wcale nie muszą wielkie, ponieważ woda prawie w całości jest odzyskiwalna w układzie zamkniętym. 
Czas na śniadanie? Proszę bardzo - start - menu - jajecznica na boczku - go. Chwilę maszyneria pobrzękuje i wysuwa się zamówione danie. Ponieważ funkcje fizjologiczne kosmonauty i jego kondycja medyczna są sprawdzane automatycznie co kilkadziesiąt sekund, każde odchylenie od normy natychmiast przekazywane jest do 'mózgu' komputera i odpowiednie medykamenty i mikroelementy automatycznie uzupełniają menu. 
Fantazja? Zapewne, kosmonauci tymczasem biorą zapas pokarmów, choć narzekają na smak i konsystencje, ale tymczasem nie ma rady. Już teraz otrzymano eksperymentalną pizzę czy prużone przegrzebki. Drukarka wypluwa ciasto bezpośrednio na podgrzaną płytę, potem dodaje esencję purée pomidorowego, na koniec białka o odpowiedniej konsystencji i danie gotowe. Kawa czy mleko to już drobiazg. 

Nieco bardziej skomplikowane potrzebne jest do np skalopów. Wyjściowe proszki zamieniane są najpierw w koloidy, te obrabia się termicznie, dodaje zapachy i jedzonko gotowe. 
Technika drukarska będzie miała nieocenioną rolę w przypadku kolonizowania np księżyca czy marsa. Najpierw wyśle się bezzałogowo roboty z elementami drukarek. Te zestawią drukarki i zaczną robotę. Ale nie dla konsumpcji. Trzeba będzie najpierw przygotować pomieszczenia mieszkalne, hale produkcyjne i hodowlane. Tu drukarki, nie żywieniowe ale technologiczne, znajdą zastosowanie. Opracowano już drukarki produkujące elementy budowlane o wielkości 3 metrów z wykorzystaniem materiałów miejscowych. Po zestawieniu odpowiednich pomieszczeń (zapewne zbudowanych 'bąbelkowo') inne maszyny wyprodukują namiastkę gleby. Teraz wylądują astronauci zaopatrzeni w podstawowe środki na kilka lat no i drukarki pożywienia. Drukarki będą niezbędne aż do pierwszych zbiorów. I tak zacznie się nowe życie po ucieczce ze zdewastowanej Ziemi... A może ludzie tak już przywykną do drukowanych dań, że zrezygnują z przestarzałej kuchni. 
No cóż, pożyjemy, zobaczymy..

=================
O oswajaniu ognia jest tu;
O roli ognia w rozwoju ludzkości jest tu.

[QZE11::031];[QHB14::146]7
w sieci: 3.6.2013;  nr 3286

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter