Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3280

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Nasze grzyby.

Nie chodzi o grzyby naszych lasów czy grzyby rosnące na pastwiskach, ale o grzyby nasze dosłownie, rosnące na nas. A liczba jest ich niemała. Obecnie nie trzeba przeprowadzać żmudnej analizy gatunkowej flory grzybowej przez wysiewanie na szalki na odpowiednio selekcjonującej pożywce. Współczesne metody genomiki pozwalają na określenie liczby gatunków mikrobów (a ściślej typów, bo gatunek jest dosyć płynnym pojęciem dla bakterii czy grzybów mikroskopowych) na podstawie sekwencjonowania DNA zebranej populacji komórek (p. analiza genomu). To właśnie dzięki genomice w ostatnich latach zbadano niezwykłe bogactwo mikroflory mórz i oceanów, wykryto tysiące gatunków mikroorganizmów w środowiskach w których nikt nawet nie podejrzewał, że istnieje życie (arktyczne akweny podlodowe, kominy wulkaniczne). 
Grzyby zwróciły uwagę badaczy później niż bakterie, może dlatego, że trudniej je analizować metodami opracowanymi dla bakterii chorobotwórczych. Ostatnio jednak wspomniana metoda pozwoliła na zapoznanie się z niedostępnymi dotychczas środowiskami. Niespodziewanie odkryto też bogactwo flory grzybowej w organizmie człowieka, zajęto się także powierzchnią ciała. 
Badacze amerykańscy przebadali skład flory grzybowej czternastu punktów powierzchni ciała, opracowano coś w rodzaju mapy grzybowej powierzchni człowieka. Badane punkty to kanał słuchowy ucha, miejsce między brwiami, tył głowy, powierzchnia skóry za uszami, pięta, paznokcie nóg, miejsca między palcami nóg, przedramię, plecy, krocze, nozdrza, klatka piersiowa, powierzchnie dłoni i zgięcie łokciowe. Stwierdzono, że na człowieku żyje około 200 typów grzybów. Najczęściej są to grzyby nieszkodliwe o ile żyją w odpowiedniej równowadze z innymi grzybami i florą bakteryjną skóry. Jeśli jednak równowaga zostanie zachwiana, lub człowiek traci zdolności obronne np przez intensywną terapię antybiotykami lub radioterapię, równowaga może ulec zachwianiu i niegroźne saprofity staja się groźnymi pasożytami. 
Ulubionym miejscem rozwoju grzybów jest pięta i paznokcie stóp. Na piętach wykryto osiemdziesiąt typów grzybów, na kawałkach paznokci sześćdziesiąt, a między palcami stopy czterdzieści. Flora grzybowa i bakteryjna stóp to przyczyna powszechnej dosyć grzybicy stóp (tinea pedis) oraz niemiłej woni obuwia i skarpet. Przydarza się to często osobom przebywającym w miejscach, gdzie ludzie chodzą na bosaka. Na stopie ludzkiej jest aż 125.000 gruczołów potowych. Wydzielany pot zawiera różne białka i tłuszcze (sebum) które są rozkładane przez tzw. dermatofity. Główne należą do trzech grup systematycznych: Eyidermatofhyton, Trichophyton, i Microsporum. Najmniej grzybów wykryto na głowie i tułowiu, bo tylko dwa do dziesięciu typów.
Człowiek wydziela bardzo wiele zapachowych substancji lotnych (siarczki, aminy, alkohole, estry, etery, i in.). To one, ich bukiet, stanowi o przykrym zapachu ludzi. Tak się składa, że mężczyźni maja bardziej niemiły zapach niż kobiety. Wynika to stąd, że na mężczyznach, z jakichś względów, żyje więcej dyfteroidów i bakterii propionowych, do tego dokładają się grzyby. Oczywiście ocena jest subiektywna, ale aż 70 procent mężczyzn jest nosicielami dyfteroidów i bakterii propionowych co daje zapach ostry, a dotyczy to tylko 47 procent kobiet (bromidrosis). Zapach człowieka zmienia się w zależności od chorób takich jak cukrzyca, dna czy szkorbut, także od rodzaju pożywienia i pobieranych leków. Rzekomo dla wszystkich zwierząt wyższych, z wyjątkiem zwierząt udomowionych, człowiek ma zapach odpychający, czyli po prostu śmierdzi. 

Ogólny wniosek jest ten, że przed grzybami się nie uchronimy. Co więcej, nie warto się chronić. Bez nich procesy trawienia byłyby bardzo upośledzone a także naturalna obronność organizmu zachwiana. Warto też zdać sobie sprawę, że ucieczka przed grzybami jest po prostu niemożliwa. Są wszędzie w naszym otoczeniu, w glebie, w domu, w wodzie i w powietrzu. Ostatnio też, dzięki genomice wykazano, że są dosyć pospolite nawet w powietrzu troposfery, a więc na wysokości 7.000 do 18.000 m (w zależności od szerokości geograficznej. Wykryto tam setki zarodników i komórek grzybów na metr sześcienny powietrza, obok tysięcy bakterii. 60 procent to przetrwalniki żywe w każdej chwili gotowe do rozwoju. 

Tak więc nie pozostaje nic innego jak przyjąć to jako fakt, badać aktualny stan zagrzybienia środowiska i organizmu i starać się o utrzymanie zdrowej dla człowieka i całej biosfery równowagi biologicznej. 

Inne notki o grzybach:
Grzyby w nas;
Człowiek cuchnie;
Ekologia pępka;
Chore domy;
Grzyby drapieżne;
Anielska poświata.

w tle: Trichoderma longibrachiatum
[QZE11::038];[QEQ34::146];[QEQ29::051];[QEQ29::051]b;[QHB01::029];[QHB02::106]
w sieci 25.5.2013; nr 3280

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter