Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3262

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Reakcja mózgu na hałas.

Żyjemy w morzu sygnałów. Bez przerwy docierają do nas sygnały najróżniejszymi kanałami informacyjnymi. Nie jesteśmy w stanie ich zliczyć, większość zresztą przyjmujemy podświadomie i do tego jesteśmy wyposażeni w najróżniejsze zmysły. Wcale nie jest ich pięć, jak wiemy od wieków, lecz znacznie więcej i coraz to nowe są odkrywane. Są też całe dziedziny sygnałów które do nas docierają, a my nie mamy na to zmysłów, by je przyjmować. Nie znaczy, że na nas nie działają. Ot, weźmy chociażby fale radiowe czy promieniowanie elektromagnetyczne, nie dysponujemy odpowiednimi zmysłami, liczymy że na nas nie działają, choć to wcale nie jest oczywiste. To samo dotyczy ultradźwięków czy infradźwięków, żeby nie wspomnieć o promieniowaniu jonizującym. Na dodatek są to czynniki ewolucyjnie nowe (z wyjątkiem radioaktywności), jeszcze 200 lat temu nikt nie był na nie wystawiany, a teraz po prostu otaczają nas bez przerwy i z coraz większym nasileniem. O skutkach tych działań nic nie wiemy.

Jednym z sygnałów docierających do nas od początku świata to sygnały akustyczne. Warto zdać sobie sprawę, że są one niezbędne dla życia psychicznego. Człowiek w pomieszczeniu odizolowanym od wszelkich dźwięków szybko dostaje przysłowiowego kręćka. 

W praktyce wyróżniamy miłe dla ucha dźwięki, obojętne, i drażniące. Podjęto badania nad wpływem różnych dźwięków na nasz stan psychiczny, na nastroje. Badania prowadzono posługując się metodą tzw. fMRI (functional Magnetic Resonanse Imaging - nie znam  jednoznacznej polskiej nazwy tej metody -  nazwałbym ją - obrazowanie funkcji przy pomocy rezonansu magnetycznego, ale rzecz zostawiam specjalistom). Metoda pozwala na ilościową ocenę m.in. pracy mózgu w odpowiedzi na przyjmowanie różnych bodźców. Mierzymy po prostu intensywność ukrwienia danej części mózgu, a więc stopień pobudzenia poszczególnych jego ośrodków. 
Ochotników na przeprowadzanie badań umieszczano w urządzeniu śledzącym przepływ krwi w mózgu, kazano im słuchać dźwięków o różnym charakterze (wybrano 74 rodzaje dźwięków) i wyrażać opinię co do stopnia ich charakteru drażniącego. 

Badani tak uszeregowali dźwięki poczynając od najbardziej niemiłych:

1.  skrzybanie noża na butelce
2.  skrzybanie widelca na szkle
3.  skrzybanie kredy na tablicy
4.  skrzybanie liniału na butelce
5.  skrobanie paznokciami na tablicy
6.  wrzask kobiecy
7.  hałas szlifierki kątowej
8.  pisk hamulców
9.  płacz dziecka
10. hałas wiertarki elektrycznej

Najmniej nieprzyjemne dźwięki uszeregowano w ten sposób:

1.  aplauzy, oklaski
2   śmiech dziecka
3.  grzmot
4.  szum płynącej wody 

Podczas odsłuchiwania dźwięków obserwowano aktywność pierwszorzędowej kory słuchowej, gdzie analizowane są sygnały akustyczne, aktywność wykazywało migdałowate ciało mózgu znajdujące się w przednich częściach płata mózgowego. Rządzi ono stanami emocjonalnymi, szczególnie stanami lęku. Znamienne, że stopień aktywności ciała migdałkowatego korelował z opiniami o stopniu nieprzyjemności odczuwanej przez badanych w czasie testu. Okazało się także, że najbardziej niemiłe są dźwięki w zakresie od 2.000 do 5.000 Hz, a więc w zakresie o najwyższej czułości ucha. 
Badania mogą mieć znaczenie dla leczenia chorób związanych z zaburzeniami słuchowymi. 

Dla mnie zastanawiająca jest ewolucyjna geneza tych pobudzeń. Zakładać trzeba, że podział funkcji mózgu nastąpił wiele milionów lat przed pojawieniem się człowieka, a reakcje ciała migdałowatego uformowane zostały daleko przed wynalezieniem szkła, butelki, czy tablicy szkolnej. Sygnały te nie mogły więc mieć charakteru ostrzegawczego. Z katalogu dźwięków niemiłych jedynie kobiecy wrzask i płacz dziecka miały charakter ostrzegawczy. 
Uspokajająca rola śmiechu dziecka, aplauzu czy szumu wody wydaje się być ewolucyjnie uzasadniona. Wątpliwości budzi jednak grzmot wymieniany w grupie dźwięków najmniej niemiłych. Jeśli wziąć ew. charakter przystosowawczy kształtowania emocji powinien być umieszczany co najmniej na równi z damskim wrzaskiem...

[QZE11::017];[QEQ24::227]
w sieci 30.4.2013; nr 3262

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter