Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3255

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Nasza współmieszkanka, pluskwa.

Pluskwa to jedna z najstarszych i najwierniejszych towarzyszek życia człowieka i jego przodków od kiedy zrezygnował z przebywania w przypadkowo uwitych gniazdach i zamieszkał w jaskiniach, a potem w chatach czy domach. Wytrwały i wszędobylski ten owad (Cimex lectularius, rodzina pluskwowate Cimicidae, rząd pluskwiaki różnoskrzydłe Hemiptera) opanował wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy, choć to ostatnio nie jest takie pewne po założeniu tam stałych osiedli naukowców i wzmożonej turystyce. Wszystko wskazuje na to, że gatunek obecnie zajmujący się krwiopijstwem wśród ludzi, pierwotnie robił to samo do nietoperzy jaskiniowych dzieląc z nimi mieszkanie. I obecnie zdarza się, że pluskwy nietoperze (Cimex pilosellus) żerują na ludziach, jeśli z jakichś powodów nietoperze wyprowadziły się np ze strychu. Na dłuższą metę bez nietoperzy nie przeżyją, bo krew nietoperzy warunkuje ich rozmnażanie. Inne pluskwy mogą zamieszkiwać gniazda jaskółcze i gniazda innych ptaków, ale do kontaktu z ludźmi zachodzi wtedy  bardzo rzadko. Pewnym zagrożeniem mogą też być pluskwy zamieszkujące fermy ptasie (Haematosiphon inodorus). 
Pluskwie trudno jest odmówić pewnego specyficznego wdzięku. Głodne są płaskie i mało atrakcyjne, zupełnie inaczej przedstawiają się osobniki wypasione.  Warto zauważyć, że wygłodniała pluskwa potrafi za jednym posiedzeniem zwiększyć masę swego ciała aż siedmiokrotnie. Oznacza pobranie ok. 100-200 mg krwi. 

Ludzie stykali się z pluskwami od niepamiętnych czasów. Udokumentowane informacje na ten temat pochodzą z Egiptu sprzed 3.5000 lat - archeolodzy wykryli ślady pluskiew w domostwach tamtych czasów.  Dobrze znane były starożytnym Grekom, wspomina o nich Arystoteles i pojawiają się nawet w komediach Arystofanesa. Rzymianom także pluskwy nie były obce. Stosowali je nawet w lecznictwie - Pliniusz sądził, że nalewki mają właściwości łagodzenia infekcji ucha, dobre były na ukąszenia węży, sporządzano winne nalewki na pluskwach, a także przyprawiano nimi fasolę czy jajecznicę. We Francji pojawiły się w XI wieku, a w Anglii notowano je w XIII w. Wiara we właściwości lecznicze pluskiew przetrwała przez wiele stuleci, bo jeszcze w XVIII wieku znany francuski przyrodnik i medyk Jean-Étienne Guettard (1715-1786) polecał je jako lekarstwo na histerię!
Wraz z rozwojem uprzemysłowienia i rozrastaniem się miast z dzielnicami ubogimi, pluskwy stały się wręcz epidemią. Były plagą wszelkich zajazdów, noclegowni, a potem hoteli. W starych przewodnikach dla wędrowców spotkać można przedziwne zalecenia ochronne.  W nowym miejscu, przed zaśnięciem trzeba było dokładnie owinąć się prześcieradłem i czekać. Potem zapalić światło. Ja pluskwy zaczęły uciekać, nie lubią światła, lepiej było się przenieść do powozu... Mają słabość do ludzi i nie lubią zbyt długich spacerów, jeśli nie zachodzi konieczność. Dlatego starają się przebywać w odległości nie większej nić półtora metra od łóżek żywicieli. Najchętniej zasiedlają materace (98,2 % zasiedlenia), tapicerkę sprężynową (3,6 %), pobliskie dywany i szpary w podłodze w otoczeniu łóżka (94,1 %). Są wierne wybranemu żywicielowi i bardzo cierpliwe. Potrafią nań czekać bez łyka krwi nawet rok. Z konieczności mogą także popijać krew psów i kotów, choć przeszkadza im futro, wybierają więc miejsca nieowłosione.  
Pluskwy mają kłujący aparat gębowy, nie gryzą, ale kłują, a na skórze pojawiają się skutki w postaci czerwonych plam powstających w wyniku reakcji immunologicznej organizmu na białka wstrzyknięte podczas ukłucia. Kochają kłuć seriami, pozostawiają serię najczęściej trzech-czterech  ukłuć. Miejsca swędzą a po rozdrapaniu mogą się jątrzyć. Nie wszyscy są wrażliwi na ukłucia. Około 30 % osób wcale nie reaguje na ukłucia pluskiew, u innych reakcja pojawia się dopiero po kilku kontaktach z pluskwami. Starsi są mniej wrażliwi na ukłucia, czasem nawet nie wiedzą, że mają mieszkania zapluskwione. Silniej reagują dzieci. Poszczególne osoby mogą bardzo różnić się wrażliwością, powstają kłopotliwe sytuacje, nawet w jednym łóżku zadawane są pytania - kto przyciąga pluskwy? Oczywiście wykrywalność zależy wyłącznie od właściwości immunologicznych karmiciela. Zapluskwione mieszkanie można także wykryć po zapachu. Jak i inne pluskwiaki, przyduszona czy przestraszona pluskwa wydziela cuchnacą substancję obronną. W większym stężeniu ma zapach bardzo niemiły, ale w bardzo niskich stężeniach uważany jest za przyjemny, przypomina zapach kolendry. Poważne skutki zdrowotne nastąpić mogą po długotrwałym karmieniu chmary pluskiew, sądzi się, że 100.000 ukłuć w ciągu tygodnia może powodować poważną anemię. 
Na szczęście, jak dotąd nie stwierdzono żeby pluskwy były przenosicielami zarazków chorobotwórczych. Analiza jednak wykazuje, że są nosicielami aż 28 patogenów ludzkich. Nie wiadomo, czemu nie przenoszą tych patogenów na żywiciela. Ostatnio pojawiły się niepokojące informacje, że pluskwy są nosicielami bakterii odpornych na antybiotyki. A to może być poważna sprawa, bo mikroby uodpornione stają się zmorą szpitalnictwa. Wykryto w pluskwach odporne na methycylinę  (MRSA) Staphylococcus aureus oraz Enterococcus faecium odporne na vancomycynę(VRE). Tymczasem nie potwierdzono by roznosiły te postaci bakterii, ale jest na co zwracać uwagę wobec coraz powszechniejszego rozprzestrzeniania się różnych bakterii, co do których medycyna jest bezradna.

(następna notka p. tu)

[QZE11::005],[QEQ31::081]102;[QEQ32::124]208,9
[QHB13::138]9;[ QHB14-003]20,32,111,133-140,3
w sieci 20.4.2013; nr 3255

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter