Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3248

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                       

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Sondaż opinii czytelników stron internetowych. 

Od dawna zastanawiałem się, jak to jest z tymi sondażami opinii publicznej na najróżniejsze tematy. Strony internetowe zalewane są pytaniami, kwestionariuszami itp dotyczącymi najróżniejszych spraw, od seksu, poprzez zdrowie, kuchnię no i politykę. O ile wszystkie inne sondaże można uznać za przysługiwanie się handlarzom, o tyle sondaż polityczny jest sprawą poważniejszą. Urabia on poglądy 'ciemnego 'narodu', który przecież koniecznie chce stać po stronie silniejszego. Tego silniejszego trzeba zrobić i pokazać. I tu jest kryminalna strona sondażów - karygodne ogłupianie społeczeństwa fałszywą informacją, czyli zwykłe pranie mózgów. 
Udało się wykazać, że sondaże polityczne, szczególnie momentach krytycznych bywają absurdalne. albo po prostu bzdurne.
Teraz zwróciła moją uwagę inna sprawa. Zauważyłem, że zachodzi zasadnicza różnica między wynikami sondażów podawanych w prasie, a opiniami wyrażanymi przez czytelników pod konkretnymi artykułami o tematyce politycznej. Od kilku lat PO jest zawsze na górze, bywały różnice 12-15 procent, ostatnio po rożnych kantach i kłamstwach sondaże łaskawie dopuściły do równości w granicach błędu statystycznego 3 procent, ale zawsze ten 1 - 1.5 jest na korzyść PO. Porządek musi być, oczywiście. Kiedy jednak popatrzy się na komentarze w tzw dyskusji pod artykułami, rzecz przedstawia się zupełnie inaczej. Prawe wszystkie komentarze są zabójcze dla PO. Trudno to jednak ocenić, bo czytanie tych komentarzy jest rzeczą wręcz niemożliwą dla zwykłego człowieka. To są same bluzgi, obszczekiwanie ku...wami,  ch..jami itp. Na dodatek pisane takim językiem, że określanie autorów lumpeninteligencją byłoby komplementem. A więc do oceny ilościowej rzecz się nie nadaje.
Wpadłem jednak na inny sposób. Niektóre strony internetowe umieszczają pod artykułami zachętę do wyrażenia oceny w postaci znaczków i . Robi to dosyć konsekwentnie 'wirtualna polska' .
Pomyślałem sobie, że warto się tym zająć. Sprawdziłem więc oceny kilkunastu artykułów. Wyszło tak:

TEMAT

%

%

Lasek o projekcie jego Komisji 11,8 88,2
Macierewicz, zapowiedż raportu *) 80,3 19,7
to samo, kilkadziesiąt minut później *) 39,7 60,3
to samo po kilku dniach *) 39,0 61,0
Piechociński o karaniu posłów SLD 5.5 94,5
Sejm i Senat, rozdaje sobie nagrody 8,5 91,5
Tajny transport uranu przez Polskę 15.5 84.5
Kaczyński, pomysły na bezrobocie 87,7 12,3
Brudziński, podsumowanie zaniedbań Smoleńska 77,5 22,5
Gmyz, zapis czarnych skrzynek może być manipulowany 88,0 12,0
Duda o swoim programie 90,0 10,0
Artymowicz popiera Komisję Millera 14,7 85,3
Wyjazd Tuska do Nigerii 33,5 66,5
"skok na kasę" 9,2 90,8
Niesiołowski oczekuje politycznej zadymy 10.4.2013 17,7 82,3
Seremet o opóźnieniu wyników analizy próbek 1,5 98,5
Komorowski, nagroda Wiktora  6,5 93,5
Ocena Prezydenta Komorowskiego  8,5 91,5
Jak Tusk uczci pamięć katastrofy 11,3 88,7
Szumilas o reformie w szkolnictwie 0,0 100,0
Kuczyński o łajdackim filmie Gargas **) 0,0 100,0
to samo po kilku dniach **) 0,5 99,5

Przyznaję, że taka negatywna ocena Komorowskiego zdziwiła mnie nieco wobec glansowania jego postaci przez ostatnie parę miesięcy przez media. Trochę mniej mnie zdziwiła ocena ucieczki Tuska do Nigerii. Sprawa oceny Macierewicza wymaga dalszego sprawdzania. Na pewno mamy do czynienia z jakimś politrukiem odpowiednio poinstruowanym gdzie i jak poprawiać. 
Idąc za tym spostrzeżeniem postanowiłem przypatrzeć się ocenie Kaczyńskiego. Prześledziłem reakcje na wypowiedź Kaczyńskiego "Polskie śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej to fikcja". Wypowiedź, przyznaję ostra, ale konkretna. Oto wynik obserwacji:

czas (w NZ)

sam początek - (tylko kilkanaście głosów)

100

0

po ok. dwóch godzinach

28,7

71,3

o  9:32 75,6 24,5
o 10:44 45,0 55,0
o 12:29 45,6 54,4
o 14:01 45,8 54,2
o 17:16 46,0 54,0

Po początkowym zagapieniu się, szybko niedopatrzenie naprawiono. Ktoś poprawił wyniki tak, by proporcje zachowane były zgodnie z przepisami. I tak trwa od wielu godzin, liczba osób przyrasta po obu stronach, ale tak precyzyjnie, że procentowo nic się nie zmienia. Grunt to porządek. A wynik, dokładnie taki sam jak w ogólnych sondażach ogłaszanych prawie codziennie od kilkunastu dni! Najwyraźniej zaraz po nieopatrznym ukazaniu się przewagi tego nieznośnego pisiora, niewidzialna ręka dorzuciła co trzeba i potem już trzymała cugle. Popatrzyłem też na głosy w zestawie sentymentalnych zdjęć i uwag o Prezydencie. Wszędzie uznanie wyraża ok. 85% czytelników. Tu nikt wyników nie mącił. 

W każdym razie obraz okazał się bardzo dziwny, ale klarowny. Na bardzo 'prawomyślnym' forum jakim jest 'wirtualna polska' w przybliżeniu 80 procent Czytelników myśli 'nieprawomyślnie'! Takie pomysły jak nagradzanie się Prezydium Sejmu czy Senatu, pomysły Szumilas czy łajdackie wystąpienie Kuczyńskiego prawie w 100 procentach są potępiane przez Czytelników! Nie do wiary, ale to fakt. Skąd więc na Googla, biorą się wyniki sondaży publicznych publikowane przez różne agencje, gdzie prawie zawsze wynik jest 'łeb w łeb'? Dla porządku zawsze jest jednak jakieś 1,5%  na rzecz PO. Agencje zgodnie wyznają, że Rząd ma bardzo małe poparcie, a Sejm prawie żadne, a Komorowski jest zawsze bez skazy, wielbiony przez cały naród.  Albo więc 'wirtualna polska' skupia przeciwników ustroju, co wygląda na bluźnierstwo, albo agencje sondażowe po prostu robią wyniki na zamówienie, czy to przez odpowiedni dobór ankietowanych, czy przez manipulowanie wynikami. Sprawą powinny zająć się odpowiednie organa kontrolne. 

PS
Dla jasności dodaję, nie jestem ani sympatykiem PO, ani PiS, nie jestem także wrogiem PO czy PiS. Daleki jestem od spraw politycznej wojaczki. Po prostu chcę prawdy, jak wszyscy Polacy, także ci na emigracji. 

[QZE10::199];[QPL06::075]79,80
w sieci 11.4.2013; nr 3246

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter