Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3238

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco


Jedno zdumienie dziennie...

.
 

Złote jaja Fabergé  (I)
'Jajo z konwaliami'

Zwyczaj malowania jaj liczy sobie kilkadziesiąt tysięcy lat. Symboliczny to materiał i łatwo przyjmujący barwniki, wiedziano tym od najdawniejszych czasów we wszystkich kręgach kulturowych. Najstarsze 'pisane' strusie skorupki znalezione w Afryce liczą sobie 60.000 lat, a Sumerowie i Egipcjanie umieszczali malowane złote i srebrne w grobach zmarłych. We wszystkich obyczajach kultowych wymagających nakładu pracy bardzo wcześnie wykształca się artyzm tej pracy.To widzimy do dziś. 
Ale nikt nie osiągnął takiego mistrzostwa w artystycznym wykorzystaniu symbolu jaja w sztuce dekoracyjnej jak Peter Carl Fabergé za czasów panowania cara Aleksandra III i Mikołaja II. Rodzina Fabergę wywodzi się z Francji, skąd poprzez Niemcy, Estonię, przywędrowali do Rosji i w 1842 zajmując się złotnictwem. Peter Carl Fabergé (1846-1920) praktykując w wielu krajach Europy, po dobrym przygotowaniu zawodowym przejął firmę złotniczą w Petersburgu w 1882 i już w 1885 został nadwornym złotnikiem cara. To właśnie jaja wielkanocne w złocie, srebrze i platynie, zdobione szlachetnymi kamieniami utrwaliły nazwisko Fabergé w historii zdobnictwa. 
W sumie w firmie 'znoszono' corocznie jedno lub dwa jaja wielkanocne na zamówienie cara (razem 50) i dodatkowo dla innych możnych tego świata (razem 18). Do naszych czasów zachowały się 42 dwa jaja carskie i 18 wykonanych dla innych zleceniodawców w różnych zbiorach muzealnych całego świata. Wszędzie stanowią najcenniejsze eksponaty a ceny, kiedy tylko z rzadka pojawią się na aukcjach jubilerskich, osiągają kilkanaście milionów dolarów. Firma Fabergé została znacjonalizowana w r. 1918 a ostatnie zamówienie carskie z r. 1917 nie zostało zrealizowane. Członkowie rodziny, po wielu prześladowaniach, wydostali się ze Związku Sowieckiego. Założyli firmę w Paryżu, która funkcjonuje, po różnych perypetiach, do dziś.

Mnie najbardziej podoba się 'jajo z konwaliami' wykonane w r. 1898 jako prezent dla carycy Aleksandry Teodorówny. Wykonane ze złota z emalią, ozdobione diamentami, rubinami i perłami, uderza poprawnośią botaniczną i artyzmem kompozycji. Jajo to jest jednym z tzw 'jajowych niespodzianek' - wewnątzr zawwierały różne niespodzianki (razem było ich tylko osiem). Fabergé wkrótce po mianowaniu go złotnikiem nadwornym otrzymał przywilej wykonywania jaj wedle swojego projektu. Nawet car ich nie widział aż do momentu wręczenia. 'Jajo z konwaliami' należy do tej grupy. Niespodzianka polega na tym, że po uruchomieniu mechanizmu nad jajem pojawiają się trzy portreciki w odpowiednim carskim obramowaniu. Widzimy to portret cara Mikołaja II i jego dwóch najstarszych córek Olgi i Tatiany, wykonane w kości słoniowej przez Johannesa Zehngrafa. 

(p. notka następna)

inne notki na ten sam temat:
Jaja imperatorskie;
Jaja Fanergé a sprawa polska.

[QZE10::186];[QEQ31::272]-9;ART40048-05;[QIL00-095];[QCB27::014]0
w sieci 31.3.2013

 

 u góry - zloty 'jajowóz' Fabergé


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter