Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3237

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Wielkanocne cokanie.

Na Wielkanoc to myśmy cokali się malowanymi jajami. Musiały być gotowane na twardo i dobrze wybarwione, nieco posmarowane masłem. Nie mogły być ukraszane jakimiś zdrapywankami, bo to zmniejszało moc skorupek. Sztuka polegała na tym, by tak coknąć jajko przeciwnika tak, żeby na nim powstało wtłoczenie, a nasze pozostało bez szwanku i było gotowe do dalszych zawodów. W przypadku przegrania, jajko oddawało się przeciwnikowi. Oczywiście zdarzały się oszustwa. Kiedy nakryto kogoś np z jajkiem wypełnionym gipsem, mogło dojść do bójki, choć to święty dzień...


Tu widać cokanie 'niefachowe'.)

Okazuje się, że to obyczaj znany na całym świecie. Co ciekawe, jedna z najstarszych informacji pochodzi z terenów Chorwacji i dawnej Polski. Zanotowano, że w XV w. Huculi stukali się jajkami, ale nazywano to zabawą 'w waletkę'. W Polsce miała to także być 'walatka', ale nie mogę doszukać się szczegółów. 
U nas (Polska północna) nazywano to cokaniem, i nie mogę dojść skąd ta nazwa. Jedynie czego się doszukałem to wiadomość, że na Ukrainie panowie mieli zwyczaj  przechodzić od stołu do stołu, trącać się kielichami czy czarkami, a nawet nożami czy widelcami i tak się witali lub pozdrawiali. Nazywano 'cokatisja' (Пани снували від одного столу до другого, цокались чарками, дзенькали тарілками, стукали ножами, виделками). W rosyjskim jest także słowo цокнуться oznaczające zderzenie się dwóch osób. O cokaniu się jajami nie mówi się w dostępnych mi źródłach rosyjskich czy ukraińskich. U nas też można było się z kimś coknąć. Nie notuje jednak tego wyrażenia ani W. Doroszewski w wielkim 'Słowniku języka polskiego', PWN, ani S. Reczek w 'Podręcznym słowniku dawnej polszczyzny' (Ossolin., 1968). Nie spotkałem tego słowa w internetowych słownikach gwar. Wywodzi się zapewne z rosyjskiego i ukraińskiego, ale jak dostało się do Polski północnej?  
Obecnie mówi się w niektórych tekstach o 'cokaniu' jako o powtarzaniu tego samego pytania wielokrotnie. Sam nigdy się z tym nie słyszałem.
Stukanie się jajami wielkanocnymi znane było od dawna w Anglii i Szkocji  pod różnymi nazwami i w różnych wersjach regionalnych. Było to 'egg tapping', 'egg knocking', 'shackling', 'jarping', albo 'egg pacqueing'. Zabawa pod różnymi nazwami i w różnych wersjach lokalnych znana jest w Chorwacji, Holandii i w Niemczech
.
Z Europy przeniosła się też do Ameryki wraz z emigrantami. W Luizjanie nabrała prawie charakteru oficjalnych zawodów między miejscowościami. Znaleźli się hodowcy najlepszych kur znoszących mocne jaja (np rasa 'guinea'). Należy podawać wiele wapnia w pożywieniu i pozwalać na wiele ruchu ptactwu. Były też reguły przygotowywania jaj do zawodów, np gotować jaja trzeba było ostrzejszym końcem do dołu, by pęcherzyk powietrza obecny zawsze w jaju gromadził się po bardziej obłej stronie. W cokaniu zawsze trzeba atakować przeciwnika ostrzejszym końcem. Jak w życiu.
Ciekaw jestem czy obyczaj ten panuje jeszcze w Polsce.

------------------ uzupełnienie 31.3.2013:
... to cokanie to jeszcze się ostało na północnym wschodzie Polski i oznacza stukanie się jajkami. Na południu, w Małopolscy i na Podkarpaciu tego nie słyszałam. Ale:
w księdze 
"Ruś Karpacka" autorów Oskar Kolberg, Julian Krzyżanowski, Józef Burszta
czytamy: cokać , czokać znaczy tyle co "bić jedno jaje o drugie"; "Parobki, dziewki, chłopcy i dziewczęta cokają się pisankami"...
dodała. p. Mira Kuś z Krakowa. Dzięki.
(u nas dziewek i dziewcząt nie było, były tylko dziewuchy albo siuśki, a my bylismy albo szurkami, albo lorbasami, w zależności od sprawowania.)

[QZE10::187];[QEQ31::230]254;[QCB50::093];[QLE16::085]
w sieci 29.3.2013; nr 3237

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter