Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3229

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

.
 

Nard w papieskim herbie Franciszka I.  (2)
(źródła botaniczne)
(p. notka poprzednia)

W związku z niezgodnością herbu papieskiego z powszechnym wyobrażeniem o kwiatach, sprawdziłem w źródłach botanicznych i technicznych, jak to z tym nardem jest. 
Nard to wysokogórska roślina tybetańska (Nardostachys jatamansi, rodz. kozłkowate). 
Od wieków destylowano z niej wonne olejki, wytwarzano maści, które wędrowały na Blisko Wschód, do Palestyny, ale też do Grecji i Rzymu tzw 'jedwabną drogą', i za grube pieniądze sprzedawane były możnym tego świata jako pachnidło i dodatek do pożywienia w przekonaniu, że dodaje smaku i jest lekarstwem na wiele chorób. Kobiety nanosiły olejek nardowy we włosy, co właśnie widać w opisie św. Jana. Zresztą jest to w dalszym ciągu lek w indyjskiej  medycynie Ayruvedy. 
Kwiat nardu w herbie ma symbolizować św. Józefa, jako opiekuna Kościoła. Wedle tych samych źródeł, rzekomo św. Józef na obrazach trzyma go w ręku. Jednak na żadnym z dostępnych mi obrazów św. Józef nie dzierży w ręku kwiatów nardu. Na wielu obrazach, a jest ich setki, trzyma w ręku lilie, które noszą nawet jego imię - lilia św. Józefa (Lilium longiflorum)
(p. niżej)
Kwiaty nardu wcale nie były cenione, a w Palestynie pewnie nawet ich nie znano. Można sądzić, że nie znano też owocostanu nardu. Na jakiś owocostan wygląda to grono opisane jako kwiat. Ceniony był wyłącznie korzeń eksportowany do Indii, gdzie produkowano zeń wonności. I tak jest do dziś. Korzeń nardu zbiera się w niedostępnych rejonach Tybetu i transportuje lotniczo do Indii celem dalszej obróbki. Obecnie oferowane w handlu perfumy i maści z nardem, także bardzo kosztowne, też pochodzą z Indii. 

    

Tak wiec zachodzi jakaś pomyłka. Albo w nazwie, albo w symbolice, albo na wzorze wprowadzonym do herbu.
Ciekawe czy pomyłka zostanie wyjaśniona a osoba odpowiedzialna za to na pewno pójdzie piekła. Z papieżami to żartów nie ma...

*) z całością tłumaczenia 'Xiąg' Żuławskiego można zapoznać się w mojej Bibliotece internetowej:
http://www.antoranz.net/BIBLIOTEKA/XIEGI/JZSTART.HTM

(p. notka następna)

[QZE10::181];[QEQ31::125]130; [QAB02::655]p746;[QAB05-832]p132-3;[QAB00::634]p583
[QAB02:655]p1088,1062,1154;[QCB50::077]p71,5-6;[QEQ31::143]2
w sieci 20.3.2013; nr 3229

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter